| Dzisiaj jest: 24.07.2008 Osób on-line: 13 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
O to pierwszy felieton napisany przez naszą jedyna kobietę w redakcji ;) Zapraszamy do czytania. Czy istnieją kluby stworzone dla gwiazd? Czy trenerzy i działacze stawiają na umiejętności zawodników czy na ich nazwiska? Niektóre kluby takie, jak np. Real Madryt i Chelsea Londyn podczas transferów wybierają piłkarzy, których nazwiska są już dobrze znane w świecie futbolu i show biznesu. Myślę, że osoby odpowiedzialne za skład drużyny powinny brać pod uwagę przede wszystkim umiejętności techniczne zawodników oraz ich predyspozycje, bo choć gwiazdy mogą uczynić klub sławnym i bardziej rozpoznawalnym, to nie zapewnią mu sukcesów sportowych. Zastanówmy się, czy drużyna, w której zamiast utalentowanych piłkarzy grają "worki wypchane pieniędzmi" może być wartościowa? Jaką przyszłość ma klub, którego zawodnicy nie uprawiają futbolu, tylko zajmują się głównie reklamą? Wielu działaczy zapomina, że piłkarz godny uwagi to niekoniecznie taki ze znanym nazwiskiem, bo choć i na nie trzeba zapracować, to nie zawsze dzieje się to za sprawą piłki nożnej. Weźmy np. Juventus Turyn, gdzie od lat grają piłkarze, o których wcześniej nie słyszano. Mauro Camoranesi, zawodnik technicznie dobry, 11 marca 2005 roku praktycznie w pojedynkę wyeliminował Real Madryt, drużynę gwiazd, z Ligi Mistrzów, a mimo to nie dostał zbyt wielu propozycji od wielkich klubów. Dlaczego? Zabrakło mu umiejętności, czy wymienionego już wyżej nazwiska? Uważam, że temat komercji w piłce nożnej nie ma końca. Można by godzinami wymieniać nazwiska piłkarzy, którzy mimo niewielkich umiejętności grają w klubach znanych na całym świecie, chociażby po to, by nazwa drużyny nie znikała z pierwszych stron gazet. Autor: JolaP. |