| Dzisiaj jest: 22.05.2012 Osób on-line: 6 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
PZPN-u zabawy z drugą ligą Tymczasem co zafundował nam w tym sezonie PZPN? Karze kluby na prawo i lewo, jednym odbiera punkty, innym po pewnym czasie oddaje. Od września zdążył już wymierzyć „sprawiedliwość” połowie zespołów drugiego frontu, a ostatnio zagiął parol na Podbeskidzie Bielsko-Biała, wykluczając zespół z rozgrywek. Ba, ale żeby było ciekawiej, degradacja do III ligi nastąpi po zakończeniu sezonu, choć pewnie na finiszu Podbeskidzie będzie w strefie spadkowej i samoczynnie osunie się w futbolowej hierarchii o jeden stopień! Czego, jak czego, ale pomysłów działaczom piłkarskiej centrali nie brakuje. Ostatnio „dopadli” Radomiaka i uciemiężyli zakazem dokonywania transferów i odjęciem trzech punktów. Nie minęło kilka dni i karę zamieniono na 5 tysięcy zł. grzywny, bo uznano, że poprzednia była nieadekwatna do popełnionego czynu. Podobny los spotkał już w tym sezonie Widzew, Piast, Polonię, teraz pora na chorzowski Ruch, któremu grozi odjęcie sześciu punktów za zaległości finansowej wobec pracowników i innych klubów (wykonanie kary zwieszono do 31 marca). Toż to parodia w najczystszej formie! Aby odnaleźć się w aktualnym układzie tabeli, trzeba nie lada wysiłku. Nie jestem za tym, żeby korupcja w piłkarskim światku rozpleniła się do niebotycznych rozmiarów, żeby kluby miały zaległości finansowe wobec własnych piłkarzy i trenerów, ani żeby na porządku dziennym było sprzedawanie-kupowanie meczów. Tak, jak inni kibice w Polsce, chcę, żeby nasz futbol oczyścić z szemranych interesów, żeby mieć pewność, że idąc na mecz, będę oglądał walkę i ambicję mojej ukochanej drużyny do upadłego, a nie sędziowskie pomyłki i układane spotkania. Do tego potrzeba jednak radykalnych kroków, których PZPN boi się podjąć. Trzeba być konsekwentnym w swych działaniach, podejmować niepopularne decyzje, a zasady gry ustalać przed rozpoczęciem sezonu i twardo się ich trzymać. Zespoły, które nie wykażą udokumentowanej płynności finansowej nie mogą być dopuszczone do rozgrywek, bo samo odjęcie punktów w trakcie sezonu niczego nie zmieni, skoro sytuacja będzie powtarzać się w następnej rundzie, i jeszcze następnej, i jeszcze … I na koniec rzecz zasadnicza – Panowie z Miodowej winni na wszystkich patrzeć z jednakowej perspektywy, nie ma „równych i równiejszych”. Skoro przed rozpoczęciem rozgrywek zdecydowano się na degradację GKS-u Katowice, to czemu podobny los nie spotkał gliwickiego Piasta? Jeżeli uznano, że dowody w sprawie są wystarczająco przekonujące (bo w innym przypadku karę dziesięciu ujemnych punktów już dawno by anulowano), to czemu i w tym przypadku nie podjęto radykalnych działań? PZPN musi w najbliższym czasie uporządkować zaplecze Ekstraklasy, bo inaczej afery Fijarczyków, czy Dziurowiczów nadal będą wychodzić na światło dzienne i pogrążać naszą piłkę w korupcyjnym bagnie. |