| Dzisiaj jest: 01.10.2026 Osób on-line: 3 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
DokĹ‚adnie 25 lat temu piĹ‚karski Ĺ›wiat z bĂłlem w sercu oddaĹ‚ ostatni hoĹ‚d wielkiej legendzie angielskiej i europejskiej piĹ‚ki. WspaniaĹ‚emu czĹ‚owiekowi, do koĹ„ca ĹĽycia zwiÄ…zanego z piĹ‚kÄ… noĹĽnÄ…. Temu, ktĂłry wyciÄ…gnÄ…Ĺ‚ Liverpool z otchĹ‚aĹ„ drugiej ligi i wyprowadziĹ‚ na szczyty. Urodzony 2 wrzeĹ›nia 1913 roku szkocki trener zmarĹ‚ na atak serca 29 wrzeĹ›nia 1981r. Do dziĹ› na kaĹĽdym sektorze zajmowanym przez kibicĂłw The Reds moĹĽna dojrzeć podobizny Shanksa albo transparenty z napisem "Shankly wiecznie ĹĽywy". ByĹ‚ wspaniaĹ‚ym trenerem i, co najwaĹĽniejsze, wspaniaĹ‚ym czĹ‚owiekiem. Gdy podczas meczu Liverpoolu kibic tej druĹĽyny rzuciĹ‚ szalik na boisko a ochroniarz chciaĹ‚ go wyrzucić, Bill rzekĹ‚: "Dla ciebie to tylko szalik, dla niego zaĹ› jest caĹ‚ym ĹĽyciem", po czym owinÄ…Ĺ‚ sobie szal wokół szyi. Shankly dorastaĹ‚ w biedzie i nigdy nawet nie marzyĹ‚ o sĹ‚awie. Los chciaĹ‚ inaczej. Ĺšwiat zapamiÄ™taĹ‚ go jako jednego z najwspanialszych pĹ‚odĂłw szkockiej ziemi... You'll never walk alone Bill ! Autor: Jajos ¬ródło: wĹ‚asne Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |