| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
Dokładnie 25 lat temu piłkarski świat z bólem w sercu oddał ostatni hołd wielkiej legendzie angielskiej i europejskiej piłki. Wspaniałemu człowiekowi, do końca życia związanego z piłką nożną. Temu, który wyciągnął Liverpool z otchłań drugiej ligi i wyprowadził na szczyty. Urodzony 2 września 1913 roku szkocki trener zmarł na atak serca 29 września 1981r. Do dziś na każdym sektorze zajmowanym przez kibiców The Reds można dojrzeć podobizny Shanksa albo transparenty z napisem "Shankly wiecznie żywy". Był wspaniałym trenerem i, co najważniejsze, wspaniałym człowiekiem. Gdy podczas meczu Liverpoolu kibic tej drużyny rzucił szalik na boisko a ochroniarz chciał go wyrzucić, Bill rzekł: "Dla ciebie to tylko szalik, dla niego zaś jest całym życiem", po czym owinął sobie szal wokół szyi. Shankly dorastał w biedzie i nigdy nawet nie marzył o sławie. Los chciał inaczej. Świat zapamiętał go jako jednego z najwspanialszych płodów szkockiej ziemi... You'll never walk alone Bill ! Autor: Jajos Źródło: własne Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |