Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1   Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt
menu


Reklama

News
A Barca gra swoje...
13.08.06 11:38
Dzisiaj nad ranem piłkarze F.C Barcelony zwycięstwem nad Red Bulls New York pożegnali się z kibicami w USA. Katalończycy dość łatwo (4:1) uporali się z nowojorczykami i po raz kolejny pokazali, że w pełni zasługują na miano "Drużyny marzeń".

Mecz rozgrywano przy gorącym dopingu prawie 80 tys kibiców. Barca pokazała to co w futbolu najpiękniejsze czyli finezję w konstruowaniu akcji, indywidualności, a jednocześnie doskonałą grę zespołową, solidną grę w obronie oraz przede wszystkim bramki. Bardzo udany debiut w drużynie "Azulgrany" w końcu zaliczyli dwaj nowi obrońcy, Thuram i Zambrotta. Mecz zaczynali jednak na ławce rezerwowych. Mimo absencji trzonu katalońskiej obrony, Carlesa Puyola (grypa) defensywa spisała się bez zarzutu. Hiszpanie po raz pierwszy wystąpili w swoich nowych, alternatywnych strojach w pomarańczowej kolorystyce.

Barcelona od początku przeważała. Swoimi umiejętnościami technicznymi popisywał się Ronaldinho, który dzisiaj grał znakomicie. Dopóki przebywał na boisku, konstruował niemal wszystkie akcje ofensywne. W doskonałej dyspozycji byli także pozostali gracze. Na wyróżnienie zasłużyli Leo Messi, Javier Saviola, po raz kolejny Eidur Gudjohnsen oraz Ludovic Giuly. Znakomite zawody rozgrywał także Sylvinho, który z meczu na mecz gra coraz lepiej. Katalończycy objęli prowadzenie już w 13 min kiedy to w polu karnym sfaulowany został Samuel Eto'o. Etatowy wykonawca rzytów karnych- Ronnie i tym razem nie zawiódł. Prowadzenie na moment uśpiło czujność obrony Barcy. Skrzętnie wykorzystał to były reprezentant Francji, Youri Djorkaeff. W 38 min zakończył składną kontrę i umieścił piłkę w siatce. Do końca połowy wynik nie uległ zmianie. Po pierwszych 45 minutach 1:1.

W przerwie meczu trener Katalończyków, Frank Rijkard postanowił dokonać aż 9 zmian. Na boisku pojawili się Thuram oraz Zambrotta. Z pierwszej połowy zostali tylko Ronaldinho i Oleguer. Genialny Brazylijczyk juz 10 min po przerwie podwyższył prowadzenie. Barca przeprowadziła składną, szybką akcję a niewątpliwie najlepszy na boisku Ronnie tylko dopełnił formalności. Z dobrej strony pokazał się Leo Messi. W 65 min "Następca Maradony" wykorzystał kapitalne podanie od Gudjohnsena i umieścił piłkę tam gdzie jej miejsce, czyli w bramce druzyny rywala. W 75 min Rijkard postanowił zdjąć z boiska Ronaldinho i dał się wykazać kolejnemu "genialnemu argentino" Javierovi Savioli. Juz 10 min po wejściu Argentyńczyk potwierdził swą przydatność w zespole. Filigranowy napastnik Katalończyków wykorzystał podanie od Messiego i podwyższył prowadzenie Barcy na 4:1. Wynik ten już do końca meczu nie uległ zmianie. Zawodnikom z Nowego Jorku, mimo porażki nie można odmówić umiejętności. Wykazali się oni niezwykłą wolą walki. Jednak Barca była po prostu lepsza. Red Bulls New York- F.C Barcelona 1:4.

bramki:
0:1, Ronaldinho (12', p)
1:1, Djorkaeff (37')
1:2, Ronaldinho (49')
1:3, Messi (60')
1:4, Saviola (86')

arbiter: Kevin Scott

kibiców: 79.002










Autor: dubinho
Źródło: www.blaugrana.pl, fcbarcelona.com







Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść Komentarzy!


Forum piłkarskie
Copyright (c) 2005-2012 Pilkanozna.org