| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 2 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
Ćwierćfinał Pucharu Anglii pomiędzy Liverpoolem a Manchesterem United na Anfield Road. Stan meczu 1:0 i rzut wolny dla The Reds. Do wysuniętej piłki podbiega John Arne Riise i potężnie ją uderza. Strzał blokuje Alan Smith. Uderzenie było na tyle mocne, że gracz Manchesteru stracił przytomność oraz złamał nogę...pierwsze diagnozy były szokujące: rozstanie z piłką, jednakże już po pięciu miesiącach od tego zdarzenia znów zobaczymy byłego piłkarza Leeds United na angielskich stadionach! Ten przykry w skutkach incydent wydarzył się dokładnie 18 lutego. Alex Ferguson, szkoleniowiec United stwierdził, że to był szokujący widok. Jego podopieczny był podtrzymywany za pomocą aparatury tlenowej by nie stracił świadomości... "To była jedna z najbardziej przerażających kontuzji jakie widziałem do tej pory. Alan doznał złamania nogi z przemieszczeniem kostki, nie wytrzymały tam wiązadła." Teraz jednak sir Alex Ferguson ma powody do zadowolenia, bowiem Smith wróci do gry, co jest ważne przy kiepskiej aktywności Manchesteru na rynku transferowym. United wciąż nie może znaleźć następcy Roy'a Keane'a. Pozostaje cieszyć się, że niemal każdy uraz da się przezwyciężyć. Trzeba do tego ogromnej woli walki jaką posiadają tylko najwięksi. Do nich zalicza się Alan Smith. Życzymy szybkiego powrotu na boisko! na zdjęciu: mecz Liverpool - Man Utd 18 lutego i oczekiwanie piłkarzy na interwencję lekarzy. Autor: Jajos Źródło: własne Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |