| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 3 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
Nie ustają ciągłe ucinki trenerów Wisły Kraków i warszawskiej Legii. Zaczęło się od tego, iż Dan Petrescu powiedział, że środowisko piłkarskie sprzyja Legii w zdobyciu tytułu Mistrza Polski. Po tym stwierdzeniu zaczęły się ostre wypowiedzi światka piłkarskiego na temat postawy trenera Wisły. Obojętny nie pozostał także Dariusz Wdowczyk, stwierdził, iż chętnie zafunduje Rumunowi bilet po to, by wrócił do rodzinnego kraju. Niemal natychmiast pojawiła się odpowiedź Petrescu: "Trenerzy powinni darzyć się szacunkiem i nigdy bym nie odważył się zaatakować innego szkoleniowca, póki nie zostanie wymienione moje nazwisko. Trener Wdowczyk powinien pamiętać, że to gra dżentelmenów i trzeba umieć wygrywać, jak i przegrywać. Jeśli trener życzy sobie kupować mi bilet do Rumunii, to poproszę, aby mi kupił od razu w dwie strony. Mam zamiar pojechać do Bukaresztu i na pewno tu wrócę. Muszą to być bilety w business class", potem dodał: "Nigdy nie prowadziłem wojny z trenerem Wdowczykiem, nigdy nie wymieniłem jego nazwiska. Po środowym meczu pogratulowałem mu mistrzostwa i życzyłem szczęścia w lidze mistrzów. Trener Legii musi być dobrym trenerem, nigdy nie powiedziałem na jego temat złego słowa", a na koniec Dan Petrescu stwierdził, że nie chce porównywać jego osiągnięć piłkarskich i Wdowczyka, bo gdyby zaczął, to doszedłby do stwierdzenia, że Wdowczyk... musiałby się drugi raz urodzić, aby osiągnąć w futbolu tyle co on. Autor: Szefka Źródło: www.onet.pl Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |