| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 2 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
Panowie w ciemnych okularach, przeszukania przy wejściu na spotkanie z nimi - tak wyglądały negocjacje Lecha Poznań z kolumbijskim zespołem CD Tolima w sprawie Manuela Arboledy - czołowego obrońcy polskiej ligi. Lech próbował zdobyć Arboledę, odkąd jego trenerem został Franciszek Smuda. Ten zna kolumbijskiego obrońcę jeszcze z czasów pracy w Zagłębiu Lubin. Arboleda umieścił nawet Smudę na swej dziękczynnej koszulce - obok Jezusa i Czesława Michniewicza - w której paradował po zdobyciu mistrzostwa Polski w 2007 roku. Przez dwa lata "Kolejorz" nie mógł jednak dogadać się z Zagłębiem, do którego Arboleda był wypożyczony z Tolimy. Negocjacje toczyły się zatem dwutorowo - najpierw Lech dogadał się z klubem z Lubina, odstępując mu Iljana Micanskiego. Jednocześnie ruszył do rozmów z Kolumbijczykami. Ruszył dosłownie, bo do Kolumbii wyjechał dyrektor sportowy klubu i kierownik drużyny Marek Pogorzelczyk. - Negocjacje odbywały się w ciekawej atmosferze. Przed wejściem przeszukiwali nas ochroniarze, odbierali telefony - opowiadał dyrektor Pogorzelczyk. Rozmowy trwały od piątku. Obie strony nie chciały zejść z ceny. Kolumbijczycy zasłaniali się ofertami z Meksyku i innych klubów Ameryki Południowej. - W końcu jednak dogadaliśmy się. Teraz chcę przeczytać umowę, którą podpisali Kolumbijczycy. Zdecyduję, że czy też ją podpiszę - mówi prezes Andrzej Kadziński. Nieoficjalnie wiadomo, że z proponowanego przez Tolimę ponad 1 mln euro poznański klub stargował połowę. A w zeszłym tygodniu kupił wschodzącą gwiazdę bośniackiej piłki Semira Stilicia - mówi się, że nawet za 500 tys. euro, ubiegając m.in. Eintracht Frankfurt. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że Stilicia na oczy nie widział Smuda! Transfer ten utrzymywano w ścisłej tajemnicy nawet przed nim. Tymczasem Zagłębie porozumiało się z Legią w sprawie Macieja Iwańskiego. Kapitan byłych mistrzów kraju ustala warunki indywidualnego kontraktu. - Rozmawiamy - przyznał 27-letni pomocnik, którego kontrakt w Lubinie wygasa za rok. Legia wygrywa w ten sposób rywalizację z Wisłą Kraków, która też złożyła Iwańskiemu ofertę. Kwota transferu powinna wynieść 500 tys. euro. Autor: Łysy Źródło: Gazeta Wyborcza Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |