| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
W poniedziałek wieczorem na stadionie Balaidos w Vigo rozegrano mecz 1. kolejki Primera Divison. Miejscowa Celta podejmowała mistrzów kraju, F.C Barcelonę. Po fatalnym występie Barcy w meczu o Superpuchar Europy i kontuzji najjaśniejszej gwiazdy Ronaldinho, nie można było wskazać faworyta rywalizacji. Jak na mecz Celty z Barcą przystało piłkarze od pierwszych minut fundowali kibicom dobre widowisko. Obydwie drużyny konstruowały ciekawe, szybkie akcje. Dała się jednak zauważyć dość znaczna przewaga Blaugrany. Ataki Katalończyków były bardziej zdecydowane, a obrona Vigo w momentach naporu po prostu się gubiła. Na bramkę Pinto bezskutecznie strzelali Marquez i Eto'o. Piłka albo mijała bramkę albo zatrzymywała się na rękach golkipera. Victor Valdes też nie był bezrobotny. Niebezpieczną kontrę próbował wykończyć Nene. Na "próbowaniu" się zakończyło, bo dobrze dysponowany bramkarz Barcy nie dał sobie wbić bramki. Z bardzo dobrej strony pokazał się w tym meczu Lionel Messi. W 24' miał on niemal stuprocentową okazję bramkową. Pinto jednak nie dał się zaskoczyć i strzał Argentyńczyka przyniósł Barcelonie jedynie rzut rożny. W tym momencie spotkania przewaga Katalończyków była już bardzo wyraźna. Piłkarze Celty ograniczali się do wybijania piłki oraz sporadycznie do kontrowania. Jedna z tych kontr okazała się niezwykle "kąśliwa" dla Azulgrany. W 42' meczu Victora Valdesa pokonał Baiano. O ile przy strzale właściwym "Valdi" zachował sie jak profesor, o tyle przy dobitce nie miał najmniejszych szans. Barca do gwizdka kończącego połowę nie zdołała już wyrównać i tak po pierwszych 45 minutach 1:0. Gol do szatni najwyraźniej bardzo zmotywował piłkarzy F.C Barcelony. Od pierwszych minut drugiej połowy przystąpili do ataku na bramkę Pinto. Teraz akcje Azulgrany nabrały większego polotu. Wszystko działo się składniej, nie tak chaotycznie jak to miało miejsce w pierwszej odsłonie spotkania. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 56' doskonałe dośrodkowanie Messiego wykorzystał Samuel Eto'o, zdobywając bramkę wyrównującą. Zdezorientowani obrońcy Celty jeszcze nie zdążyli się otrząsnąć po stracie pierwszego gola... a już musieli wyciągać piłkę z siatki po raz drugi. Leo Messi po indywidualnej akcji nie miał problemów z pokonaniem Pinto i w 4 minuty za sprawą cudownego Argentyńczyka Barca prowadziła 1:2. Radość z drugiej bramki nie trwała długo. W 65' łatwe zwycięztwo wybił Katalończykom z głowy Gustavo Lopez. Po dograniu Angelo Lopeza, Gustavo ładnym, mierzonym strzałem pokonał Valdesa. Przez ostatnie 20 minut meczu przewaga optyczna Barcy zmalała. To Celta atakowała coraz śmielej. W 87' przyniosło to efekt... dokładnie odwrotny do zamierzonego. Wprowadzony w końcówce spotkania Eidur Gudjohnsen po podaniu od Deco pokonał bramkarza Celty zamykając wynik meczu. Celta Vigo - F.C Barcelona 2:3. bramki: 1:0 Baiano 42' 1:1 Eto'o 56' 1:2 Messi 60' 2:3 Gudjohnsen 87' sędzia: Miguel Angel Perez Lasa Autor: dubinho Źródło: fcbarcelona.com, primeradivision.pl, własne Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |