| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 2 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
Do Euro 2012 jeszcze pięć lat, ale już teraz wiadomo, że tylko nieliczni szczęśliwcy zobaczą z trybun najlepszych piłkarzy Europy. Na Euro 2008 do podziału jest w sumie milion biletów na 31 meczów. 38 proc. (380 tys.) dostanie do rozdzielenia 16 federacji narodowych, które biorą udział w turnieju. Oznacza to, że Szwajcarzy i Austriacy mają w tej puli po niecałe 24 tys. biletów, tyle samo, co każdy inny uczestnik Euro. 33 proc. (330 tys.) biletów jest sprzedawane przez internet dla zwykłych kibiców, ale bez podziału na narodowość - mogą się po nie zgłaszać choćby Chińczycy. Zainteresowanie jest gigantyczne - w pierwszej fazie sprzedaży prawie 600 tys. ludzi ze 142 krajów złożyło ponad 10 mln zamówień! - Totalne szaleństwo. Nikt nie spodziewał się takiego zainteresowania. O tym, kto dostanie bilety zdecyduje, losowanie. Zobaczyć mecz, to jak trafić szóstkę w totka - mówi Gimes. Resztę biletów na Euro 2008 dostaną sponsorzy, VIP-y i goście UEFA. - Jest co prawda taka symboliczna pula 1 proc. wejściówek dla mieszkańców miasta, w którym odbędzie się mecz, ale to są śmieszne liczby. W Zurychu mieszka 500 tys. osób, a na trzy mecze mieszkańcy dostaną z niej może 2 tys. biletów - śmieje się Gimes. Jeśli taką samą politykę podziału biletów UEFA przyjmie w Polsce i na Ukrainie, będzie to oznaczać, że Polacy nie dostaną - tak jak chciałby tego PZPN i sztab Euro 2012 - 375 tys. wejściówek, ale dużo, dużo mniej. Wiara PZPN w to, że Polacy mogą liczyć na 50 proc. biletów u siebie, opiera się na doświadczeniach z mundialu w Niemczech, gdzie gospodarze mieli podobne przywileje. Problem w tym, że mistrzostwa świata organizuje FIFA, która ma inną politykę. - Nie wiem, jak zdecyduje UEFA, ale naszym zdaniem gospodarze powinni mieć pulę biletów tylko dla siebie. Zrobimy wszystko, by Polacy i Ukraińcy dostali jak najwięcej biletów, ale na pewno nie da się zadowolić wszystkich. Euro, nawet to rozgrywane u nas, pozostanie imprezą przede wszystkim telewizyjną - podkreśla Olkowicz. Ceny biletów (w euro) Autor: Łysy Źródło: Gazeta Wyborcza Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |