| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 2 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
- Nasza gra odpaliła, zaraz po tym jak zgasło światło. Można powiedzieć, że wygraliśmy ten mecz dzięki elektrykom - tak w charakterystyczny dla siebie sposób skomentował mecz z Kazachstanem bramkarz reprezentacji Artur Boruc. - Cieszę bardzo, bo mamy kolejne trzy punkty, a wyniki w innych meczach naszej grupy, też były dla nas sprzyjające - dodał polski bramkarz. Nie chciał jednak oceniać gry biało-czerwonych, zaznaczając, że najważniejszy jest końcowy wynik i 3 punkty, które pozostały w Polsce. Zapytany o emocje związane ze zgaśnięciem światła na Łazienkowskiej i ewentualnym przełożeniu meczy Boruc odparł, iż wszyscy zachowali spokój i koncentrację i wierzyli, że mecz zostanie dokończony. Nie ma jednak powodów rozpamiętywać tego co stało się na stadionie Legii, bo najważniejsze jest zwycięstwo i fakt, że już tylko 3 punkty dzielą podopiecznych Leo Beenhakkera od historycznego awansu do Mistrzostw Europy 2008. Autor: Łysy Źródło: Przegląd Sportowy Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |