| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
Wisła Kraków przeżywa ostatnio ciężkie chwile . Po pięciu remisach z rzędu (w tym cztery 0:0) "Biała Gwiazda" odniosła zwycięstwo 2:1 z Górnikiem Łęczna . Gdy już nadzieja zawitała na Reymonta przyszedł remis z Widzewem na dodatek znów bez goli .Na falę krytyki w kierunku wice mistrzów Polski odpowiada Paweł Brożek . - Wciąż nie możemy się odblokować, a sytuacja w klubie i ciągłe zmiany trenerów na pewno nam w tym nie pomagają. Przydałoby się trochę opanowania i więcej spokoju - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" . - Prześladuje nas jakiś wirus i prawie połowa drużyny narzeka na samopoczucie - dodał Brożek. - Jacob Burns został w Krakowie z powodu dolegliwości żołądkowych, Marcin Baszczyński opuścił plac gry po pierwszej połowie, a ja też nie czułem się najlepiej. Nie jest to jednak na pewno usprawiedliwienie, bo nasza kadra jest szeroka i mimo wszystko powinniśmy sobie poradzić z Widzewem - stwierdził piłkarz . - Jednak przestrzegam wszystkich "pewnych" , że skończyła się era Wisły Kraków . Mogą się oni zawieść . Potrzebny nam jest tylko jeden mecz , właśnie taki jak ten z Legią . Jeśli wygramy to mogę państwa zapewnić , że zobaczycie nas w europejskich pucharach w następnym sezonie - powiedział "Brozio" . - Spokojnie, naprawdę jeszcze bym nas nie skreślał. Do końca sezonu zostało siedem kolejek, czyli 21 punktów do zdobycia. To bardzo dużo - zakończył Brożek . Autor: LukaszKrecichwost Źródło: interia.pl Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |