| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 2 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
Po śmierci jest życie, ale póki tu jesteśmy, postarajmy się coś mieć i coś dać temu światu. Witajcie więc w moim świecie - zaprasza nas Clarence Seedorf, jedyny piłkarz, który wygrał Ligę Mistrzów z trzema różnymi klubami. A jest co zwiedzać, bowiem Holender nazywany jest filozofem futbolu przez sympatyków jego talentu, bądź wielką gaduła o niezwykle trudnym charakterze przez jego przeciwników. - Po tym jak wygrałem Champions League trzy razy, mogę chyba powiedzieć, że nie boję się nikogo - oznajmił w 2003 roku. Ale Seedorf tak naprawdę pewny siebie był od zawsze. Kiedy miał kilka lat i grywał w szkółce młodzieżowej Ajaksu imponował techniką, strzałami z dystansu i żelazną psychiką. I tak mu już zostało. Właśnie dlatego zawsze delegowany był do wykonywania rzutów karnych i brał się za nie w najważniejszych meczach. Nawet wtedy, gdy jego koledzy mieli pierwszeństwo. Aż w 2000 roku przestrzelił w półfinale mistrzostw Europy i spadła na niego narodowa klątwa. Autor: Łysy Źródło: Przegląd sportowy Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |