| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
Mecz z Serbią w sobotę tak zmęczył fińskich piłkarzy, że praktycznie do środy będą wypoczywać, aby zregenerować siły na konfrontację z Polską - piszą fińskie media. Gazety przy tym podkreślają: "tworzymy historię i ten mecz musi zostać wygrany". "Remisując w Belgradzie po ciężkiej walce fińscy piłkarze byli moralnymi zwycięzcami. Jednak się nabiegali, ale mamy nadzieje, że do decydującego starcia, w środę wypoczną" - napisał dziennik Helsingin Samomat. Gazeta podkreśla że "spotkanie ma bardzo wysoką stawkę i nie można grać na remis, ponieważ można przegrać na własnym stadionie przez jedną "głupią" bramkę w ostatnich minutach. Trzeba odważyć się grać na wygraną. Nie będzie to jednak łatwe, bo Polska drużyna bardzo się przecież poprawiła od przegranej z Finlandią przed rokiem, co doskonale widać w tabeli". Dziennik Nya Aland z Wysp Alandzkich, które mają w reprezentacji swojego Daniela Sjoelunda, podkreśla, że na "ten bardzo ważny mecz piłkarze musza naładować baterie. Nie tylko fizyczne lecz przede wszystkim psychiczne, ponieważ przyjeżdżają liderzy grupy. W środę czeka fińskich piłkarzy próba wykonania ogromnego kroku. Jeżeli się uda będą mogli zacząć się interesować stadionami w Szwajcarii i Austrii". Dziennikarze telewizji YLE bardzo się zdziwili wypowiedziami kapitana samolotu lecącego z Belgradu do Helsinek, który nie tylko podziękował za podroż i podał temperaturę zewnętrzną, lecz powiedział też: "życzę wam udanych meczów podczas mistrzostw Europy w Szwajcarii i Austrii". "Samolot lądował o 4.30 rano w Helsinkach. Pilot rejsu JU3805 był Serbem i najprawdopodobniej jako kibic oglądał mecz, tak że bardzo nas ucieszyła jego fachowa prognoza, a pasażerowie uśmiechali się do siebie z wyrazem zadowolona i zrozumienia" - napisała YLE na swoim portalu "Wszyscy byśmy tego chcieli, lecz faktem jest, że Finlandia uzbierała aż 18 punktów w 10 meczach w tym bardzo trudnym towarzystwie swojej grupy. Teraz mamy wyjątkową szanse, aby napisać nowe karty historii fińskiego futbolu. Stadion olimpijski w Helsinkach będzie wypełniony do ostatniego miejsca, bo wszyscy wiedzą, że gra powodująca tak wielkie emocje -zakończy się i tak płaczem, ze szczęścia lub rozpaczy - podkreśliła YLE "Dla kraju awans byłby ogromną sprawą, bo niebiesko-biali pionierzy dumnie pokazywaliby światu swoja fińską pierś w wielkim piłkarskim turnieju. Skorzystałoby na tej imprezie wiele grup zawodowych i biznes, ale zwłaszcza dziennikarze - bo bez względu na wyniki mieliby przez kilka tygodni o czym pisać i osiągnąć zenit swoich możliwości" - zauważyła stacja YLE. "Najważniejsze jednak, że awansując do Euro 2008 fińscy kibice piłkarscy uzyskaliby satysfakcję po całych latach przegranych eliminacji, strzałów w słupki i niecelnych piłek. Skończyłoby się pośmiewisko i ich niewolnicze coroczne oczekiwanie na zakończenie mistrzostw świata w hokeju, które zdominowały obraz fińskiego sportu. Miejmy nadzieje, że serbski kapitan samolotu jest prorokiem" - podkreśliła YLE. Autor: Łysy Źródło: Gazeta Wyborcza Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |