| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
W 20. kolejce Orange Ekstraklasy na stadionie przy ulicy Reymonta spotkają się piłkarze Wisły Kraków i Lecha Poznań . Obie drużyny mierzą wysoko i obie ostatnio nie grały najlepiej . Lech w obronie Wisła w ataku . Kapitan "Białej Gwiazdy" liczy na zwycięstwo z Lechem lecz zapowiada , że będzie to bardzo trudny mecz . W rundzie jesiennej (w bodajże najbardziej emocjonującym meczu OE) Wisła zremisowała w Poznaniu 3:3 . Mimo , że przegrywała już 0:2 i 1:3 . Świtnie ten mecz wspomina Arek Głowacki , który zdobył gola na 1:2 i asystował przy bramce Piotra Brożka w doliczonym czasie gry . Bramce na 3:3 . - Podziela Pan opinię, iż Lech jest znacznie groźniejszy na własnym boisku, na wyjazdach nie gra już tak dobrze? - Chyba tak, choć nie wyciągałbym z tego zbyt daleko idących wniosków. - Czy wciąż należy się obawiać doświadczonego napastnika Piotra Reissa? - Nadal jest wiodącą postacią "Kolejorza", bez względu na to, czy jest w dobrej formie czy nie. Jest groźny w polu karnym, zawsze potrafi się tam znaleźć w dogodnej sytuacji strzeleckiej. Piłka go szuka. I w takich momentach celnie strzela. Musimy się mocno koncentrować. - Na ile absencja Dariusza Dudki może osłabić Wisłę? - Darek niewątpliwie jest ważną postacią dla zespołu, ale też kilku zawodników czeka na swoją szansę. - Problemem w ostatnim okresie jest nie tyle gra obronna, co kiepska skuteczność, jak temu zaradzić? - Solą tego, co robimy, są oczywiście bramki. Mamy problemy z ich zdobywaniem, mam jednak nadzieję, że to przejściowe kłopoty. Wydaje mi się, że jest kwestia zdobycia jednej bramki, aby napastnicy uwierzyli w swoje umiejętności. Może nie w każdym meczu, ale w co drugim będą strzelać gole. - Pracowaliście w tym tygodniu nad stałymi fragmentami gry, było ustawianie, przemieszczanie się i znów... niecelne uderzenia. - Może w spotkaniu z Lechem będzie lepiej. Do tej pory nie było, niestety, wielkiego zagrożeniach po naszych wolnych czy różnych. Musimy to poprawić, bo stałe fragmenty to w niektórych przypadkach nawet pięćdziesiąt procent wyniku. - Prezes Mariusz Heler zapewnia, że do końca sezonu nie będzie zaskakujących decyzji personalnych, jak to wpływa na drużynę? - Przez siedem i pół roku wiele w Wiśle przeżyłem. Trzeba przede wszystkim myśleć o grze, a nie o sytuacji w klubie i o tym, co może się wydarzyć za jakiś czas. Najbliższy mecz wystarczająco nas mobilizuje. - Może Pan obiecać cos kibicom ? - Mogę obiecać , że będziemy walczyć i damy z siebie wszytsko i chociaż chciałbym powiedzieć , że wygramy to niestety nie moge tego zrobić . Kibice muszą w nas wierzyć , a ja jako kapitan muszę wpłynąć na kolegów to moja rola . Autor: LukaszKrecichwost Źródło: wislakrakow.com Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |