| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
Wisła Kraków już dziś wylatuje do USA gdzie w dniach 27 i 29 lipca zagra w Chicago Trophy . Mimo dużych pieniędzy jakie dostanie "Biała Gwiazda" oraz mocnych przeciników Sevilla i Reggina w obozie piłkarzy z Krakowa nie widać wielkich emocji .Szczególnie emocje gasi kapitan "Białej Gwiazdy" Arek Głowacki . - Jest to dla nas normalny, kolejny etap przygotowań i tylko pod tym względem na to patrzymy – mówi Głowacki, który wraz z kilkoma innymi piłkarzami Wisły gościł już na stadionie Soldier Field w Chicago . Za kadencji Pawła Janasa reprezentacja grała tam towarzyskie spotkanie z Meksykiem (1:1) . Bramkę zdobył wtedy Paweł Brożek , a w meczu wystąpili oprócz "Brozia" i "Głowy" dwaj inni Wiślacy : Sobolewski i Dudka . Jednak czy Wiślacy nie mają chrapki na zwycięstwo w turnieju ? - Tak, wiem że pieniądze za zwycięstwo są większe, a mecze są prestiżowe i gdyby udało nam się wygrać szczególnie z Sevillą byłoby super. Oczywiście damy z siebie wszystko jednak zależy nam, żeby się jak najlepiej przygotować do sezonu i to jest w tej chwili najważniejsze – ucina wszelkie spekulacje „Głowa”. Środkowy obrońca Wisły nie boi się, że wyjazd do USA pokrzyżuje Wiśle przygotowania do ligi: - Będąc zawodowymi graczami musimy realizować to czego od nas się w klubie oczekuje – dodaje . Transmisje z Chicago Trophy przeprowadzi TVP3 . Mecz z Regginą w sobotę kwadans po północy, a mecz z Sevillą w poniedziałek o pierwszej . Nieoficjalnie mówi się , że tego samego dnia co mecz zobaczymy powtórki o berdziej wygodnych dla Polaków porach , mianowicie o 18.30 . Autor: LukaszKrecichwost Źródło: wislakrakow.pl Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |