| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 6 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
Piłkarze Groclinu Dyskobolii Grodzisk Wlkp. po wyjazdowym zwycięstwie nad Tobołem Kostanaj 1:0 są blisko awansu do pierwszej rundy Pucharu UEFA. W czwartek o godz. 16.45 w Grodzisku dojdzie do rewanżowego meczu drugiej rundy kwalifikacyjnej. Przed nadmiernym optymizmem przestrzega bramkarz grodziskiej drużyny Sebastian Przyrowski, który był jednym z bohaterów pierwszego meczu w Kazachstanie.
Toboł cały czas bardzo dobrze spisuje się w lidze kazachskiej, w której zajmuje drugą lokatę. Drużyna z Kostanaj do lidera FK Aktobe traci trzy punkty, ale ma o jeden mecz rozegrany mniej. Zdaniem Przyrowskiego, najbliższy rywal Groclinu bez większych kłopotów utrzymałby się w polskiej ekstraklasie. "Mają niezwykle groźnych napastników. Z pierwszego meczu zapamiętałem szczególnie Ulugbieka Bakajewa, który kilka razy dał nam się we znaki. Mocną też mają linię pomocy, a jedynie słabszą ich formacją jest defensywa. Moim zdaniem w naszej lidze mieliby szanse na środek tabeli". Grodziszczanie przystąpią do meczu podbudowani ostatnim ligowym zwycięstwem nad Polonią Bytom 2:0. Trener Jacek Zieliński ma do dyspozycji wszystkich piłkarzy. Gotowy do gry jest też Adrian Sikora, który nabawił się urazu dzień przed pierwszym spotkaniem z Tobołem i musiał pauzować przez dwa tygodnie. Kazachowie do Polski przylecą w środę czarterowym samolotem. Zamieszkają w podpoznańskich Komornikach w Green Hotelu. W środę w porze spotkania (16.45) przeprowadzą trening na stadionie Groclinu. Autor: Łysy Źródło: Przegląd Sportowy Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |