Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 4   Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt
menu


Reklama

News
Gwiazdy nie zabłysnęły
02.07.06 11:36

Marzenia o obronie tytułu wywalczonego przed czterema laty w Korei i Japonii legły w gruzach. Pięciokrotnych mistrzów świata po raz drugi w historii upokorzyli Francuzi, którzy wygrali mecz ćwierćfinałowy 1:0 i awansowali do półfinału turnieju w Niemczech. Bohaterem "Trójkolorowych" okazał się Thierry Henry, który strzelił zwycięską bramkę. To miał być rewanż za finał mistrzostw w 1998 roku. Wtedy faworyzowani Brazylijczycy przegrali z Francuzami 0:3, a strzelcem dwóch bramek był Zinadine Zidane. W sobotę we Frankfurcie nad Menem w ekipie Francji grało czterech piłkarzy z tamtego spotkania - oprócz Zidane'a bramkarz Fabien Barthez oraz Lilian Thuram i Patrick Vieira. Wśród "Canarinhos" wystąpiła trójka, która grała przed ośmioma laty - Ronaldo, Roberto Carlos i Cafu.  


Mecz toczył się w szybkim tempie, ale akcji podbramkowych w pierwszej połowie było tyle co na lekarstwo. Formacje defensywne obydwu drużyn grały bez zarzutu i wspaniale broniły dostępu do bramek. Najgroźniejsze sytuacje zawodnicy tworzyli po stałych fragmentach gry. Zagrożeń pod bramkami po akcjach było bardzo mało. Selekcjonerzy uznali za priorytet nie stracić bramki i dlatego też postawiali na żelazną dyscyplinę taktyczną i zorganizowanie w defensywie.


Pod koniec pierwszej połowy Francuzi stanęli przed szansą zdobycia bramki. Przeszkodził im jednak w tym Juan, który nieprzepisowym wślizgiem z tyłu zatrzymał pędzącego na bramkę Vieirę. Sędzia pokazał Brazylijczykowi tylko żółtą kartkę, a strzał Zidane'a z rzutu wolnego trafił w mur brazylijskich zawodników.


W drugiej połowie zdecydowaną przewagę uzyskali Francuzi. Groźnie atakowali bramkę Didy, a szczególnie aktywni byli na lewym skrzydle, gdzie szalał Florent Malouda. Właśnie po faulu na tym zawodniku, fenomenalnym podaniem w pole karne popisał się Zidane. Po dośrodkowaniu piłkarza Real Madryt obrońcy z Brazylii nie upilnowali Thierry'ego Henry, który świetnie znalazł się przy długim słupku i mocnym strzałem pod poprzeczkę, dał prowadzenie "Trójkolorowym".


Po stracie bramki mistrzowie świata rzucili się do odrabiania strat, ale Francuzi dobrze się bronili i czekali na okazje do wyprowadzenia groźnych kontrataków.


Minuty upływały, a obrońcy mistrzowskiego tytułu nadal grali tak, jakby prowadzili. Nie pomagało wprowadzanie na boisko przez trenera Carlosa Alberto Perreirę kolejnych ofensywnych graczy - najpierw wszedł Adriano, potem Robinho i Brazylijczycy grali czterema napastnikami. Wszystko to na nic, bowiem Francuzi skrupulatnie pilnowali wyniku.


W półfinale Francuzi zmierzą się z Portugalczykami, którzy w meczu ćwierćfinałowym po rzutach karnych pokonali Anglików.


Brazylia - Francja 0:1 (0:0)

Bramka: Thierry Henry (57)
Żółte kartki: Brazylia: Cafu, Juan, Ronaldo, Lucio. Francja: Willy Sagnol, Louis Saha, Lilian Thuram.


Składy:

Brazylia: Dida - Cafu (76. Cicinho), Lucio, Juan, Roberto Carlos - Gilberto Silva, Ze Roberto, Kaka (79. Robinho), Juninho Pernambucano (63. Adriano) - Ronaldinho, Ronaldo.

Francja: Fabien Barthez - Willy Sagnol, Lilian Thuram, William Gallas, Eric Abidal - Patrick Vieira, Claude Makelele, Franck Ribery (77. Sidney Govou), Zinedine Zidane, Florent Malouda (81. Sylvain Wiltord) - Thierry Henry (85. Louis Saha).

Stadion: Waldstadion, Frankfurt n. Menem (48 000)

Sędzia główny: Luis Medina Cantalejo (Hiszpania)

Piłkarz meczu: Zinedine Zidane (Francja)


 


Autor: Puyol
Źródło: wp.pl onet.pl







Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść Komentarzy!


Forum piłkarskie
Copyright (c) 2005-2012 Pilkanozna.org