|
Kapitan londyńskiego klubu piłkarskiego Arsenal, Francuz Thierry Henry podpisał w piątek nowy, czteroletni kontrakt z tym klubem, wiążąc się z nim na dalsze lata dwa dni po przegranej w finale Ligi Mistrzów z Barceloną.
Według brytyjskiej prasy ma otrzymywać 130 000 funtów (244 000 dol.) tygodniowo.
Myśl o odejściu z Arsenalu przemknęła mi przez głowę, ale serce powiedziało mi, bym został - powiedział 28-letni Francuz na piątkowej konferencji prasowej.
Wcześniej spekulowano, że Henry mógłby przenieść się do Barcelony. Przez kilka miesięcy Henry, reprezentant Francji i jeden z najlepszych napastników na świecie, trzymał w niepewności trenera Arsene'a Wengera i fanów Arsenalu odkładając decyzję w sprawie swej przyszłości do końca sezonu.
Klub, fani... nie mógłbym ich zawieść. Miłość, jak darzą mnie kibice jest niesamowita - przyznał Henry. Najlepszy strzelec świata, zdaniem Wengera, został graczem Arsenalu w 1999 r., przychodząc z Juventusu Turyn, za 10,5 mln funtów. Jest najskuteczniejszym piłkarzem w historii londyńskiego klubu - 200 goli i najlepszym strzelcem w czterech z pięciu sezonów gry w Premier League. W minionym sezonie (2005-2006) zdobył 27 bramek, zapewniając Arsenalowi czwarte miejsce w tabeli i grę w Lidze Mistrzów w następnym sezonie.
Dzielna postawa londyńskiej drużyny w środowym meczu z Barceloną (1:2), grającej przez większość spotkania w dziesiątkę po czerwonej kartce bramkarza Jensa Lehmanna, miała - jak przyznał Henry - wpływ na jego decyzję podjętą w piątek. Poza tym na Wyspach trzyma go angielska żona...
Moja drużyna pokazała mi, że nie powinienem odejść. Pokazała mi, że ma serce do walki. Proszę mnie dobrze zrozumieć, kocham Barcelonę, ale w środowy wieczór Arsenal pokazał mi, jakie ma serce. Po przegranej podszedłem do moich fanów i klaskałem im, a oni oklaskiwali mnie - powiedział Henry w piątkowym wydaniu gazety The Sun.
Wenger, który trenował Henry'ego w jego pierwszym klubie, AS Monaco, powierzył mu funkcję kapitana. Poprzedni kapitan Kanonierów Patrick Vieira odszedł do Juventusu pod koniec 2005 r.
Nie znam innego piłkarza Premiership, grającego w bardziej radosny, dynamiczny i ekscytujący sposób. To wspaniały sportowiec, który nie tylko sam potrafi przesądzić o wyniku kluczowego meczu dzięki swym umiejętnościom indywidualnym, ale umie także grać dla zespołu. Uważam, że jest coraz bliżej miana piłkarza doskonałego - chwalił w ubiegłym tygodniu Henry'ego trener Wenger.
W kwietniu Henry został uznany za najlepszego gracza w Anglii przez Stowarzyszenie Dziennikarzy, specjalistów piłki nożnej (FWA). Jest jedynym graczem, którego trzykrotnie uhonorowano tytułem najlepszego gracza roku. A z Henrym Arsenal zdobył dwukrotnie mistrzostwo Anglii i trzykrotnie Puchar Anglii.
Autor: Jacek Żytnicki
Źródło: PAP
Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść Komentarzy!
|