Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1   Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt
menu


Reklama

News
Hiszpańska fiesta w Badajoz
03.09.06 12:41
W sobotni wieczór rozegrano inauguracyjne spotkania El. do ME 2008 pomiędzy Hiszpanią a Liechtensteinem. Gospodarze z Półwyspu Iberyjskiego dali lekcję futbolu całkiem przeciętnej drużynie z pogranicza szwajcarsko-austriackiego. Jako, że to Hiszpanie byli murowanymi faworytami wynik 4:0 nie jest żadną sensacją.

Obie drużyny dotychczas spotykały się dwukrotnie z okazji eliminacji do mundialu 2002. Hiszpania wygrywała kolejno 5:0 i 2:0. I tym razem mecz rozgrywał się pod dyktando jednej ekipy. Od pierwszych minut na boisku królowali Hiszpanie. Przeprowadzali bardzo groźne akcje, cały czas byli przy piłce. Aktywność Liechtensteinu ograniczała się do wybijania piłki z własnego pola karnego. Jak się okazuje nawet to może sprawiać problemy. Już na początku mecz "prezentu" od jednego z obrońców nie wykorzystał Torres, strzelając ponad bramką. Nie minął kwadrans, a napastnik Atletico otrzymał kolejny dar od losu. Doskonałą indywidualną akcją popisał się David Villa. Torres tylko dopełnił formalności umieszczając piłkę w pustej bramce. I tak od 19' meczu Hiszpania prowadziła 1:0. Zdobycie bramki pozytywnie wpłynęło na cały zespół z Półwyspu Iberyjskiego. Ich akcje były jeszcze groźniejsze. Liechtenstein sprawiał wrażenie jakby po 20 minutach gry już chciał zejsc z boiska. Drużuna dosłownie nie istniała. W 44' kolejnym indywidualnym zagraniem popisał się napastnik Valencii, Villa i nie mając najmniejszych kłopotów pokonał bramkarza Liechtensteinu. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie. Trener Aragones mógł odetchnąć, jego drużyna po 45' dobrej gry prowadziła 2:0.

Druga część spotkania wyglądała niemal identycznie jak pierwsza. Niepodważalna przewaga Hiszpanów była widoczna na każdym metrze boiska, przy każdym zagraniu. Na efekty tej gry trzeba było czekaćdo 61 minuty. Villa wykorzystał doskonałe prostopadłe podanie od Fabregasa i podwyższył wynik na 3:0. W tym momencie meczu już tylko niepoprawni optymiści wierzyli w sukces Liechtensteinu. Zawodnicy załamali się całkowicie, nie wyrażali żadnej chęci do gry. Inna sprawa, że Hiszpania po prostu nie umożliwiała im innej gry. Podopieczni Luisa Aragonesa wykorzystali niedyspozycję Liechtensteinu zadając ostateczny cios. W 65' strzelili bramkę na 4:0 a egzekutorem był Luis Garcia. Tym trafieniem zamknął wynik meczu. Do końca spotkania Hiszpanie niezbyt dużym nakładem sił kontrolowali przebieg spotkania jednak bramki już nie strzelili. Aragones mógł się cieszyć ze znakomitej w wykonaniu jego piłkarzy inauguracji, a Liechtenstein po raz kolejny musiał się godzić z faktem, że nie należy do europejskiej czołówki.

Hiszpania - Liechtenstein 4:0 (2:0)

bramki:

1:0 Torres 19'
2:0 Villa 44'
3:0 Villa 61'
4:0 Luis Garcia 65'

żółte kartki:
Villa, Ramos - Maierhofer

składy:
Hiszpania: Casillas - Ramos, Ibanez, Puyol, Pernia, Albelda (69' Oubina), X. Alonso, Fabregas (63' Iniesta), Raul, Villa (63' Luis Garcia), Torres
Liechtenstein: Jehle - Ritzberger, Hasler, D'Elia, Tesler (55' Fischer), Buchel, Burgmeier, Martin, Stocklasa, Beck, Frick, Thomas Beck (68' Roger Beck)

sędzia: Emil Bozinovski (Macedonia)



Autor: dubinho
Źródło: www.as.com, własne







Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść Komentarzy!


Forum piłkarskie
Copyright (c) 2005-2012 Pilkanozna.org