| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 3 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
Ireneusz Jeleń był bohaterem ostatniego meczu Auxerre z Troyes. Od stanu 0:2 udało się doprowadzić do 3:3. Dwa gole zdobył Jeleń, przy trzecim asystował, a gazeta L’Equipe oceniła jego występ na 8 w skali od 1-10. - W przerwie usłyszeliśmy ostre słowa. Zrozumiałem wszystko, co mówił trener. Zresztą trudno było się nie domyślić, co ma nam do przekazania po tak beznadziejnej grze. Na drugą połowę wyszliśmy odmienieni - opowiada o tym meczu reprezentacyjny pomocnik. - Zagraliśmy presingiem, agresywniej. Próbowaliśmy odebrać piłkę na ich połowie. Pierwszego gola strzeliłem w 53. min. Nawet ładna bramka, strzał z lewej nogi w długi róg. Piłka odbiła się jeszcze od słupka. Potem mieliśmy kolejne okazje, ale to Troyes strzeliło gola. Znowu po stałym fragmencie. Na kilkanaście ostatnich minut zostałem przesunięty z prawego skrzydła do ataku. W 85. min strzeliłem drugiego gola - głową. Ostatnie minuty to nasze desperackie ataki. W ostatniej minucie zagrałem z pierwszej piłki do Akalego i ten wyrównał. Jeleń po wyleczeniu kontuzji czuje głód gry. - Ledwo co wyjechałem z Polski, a przez tę cholerną kontuzję nawet nie nacieszyłem się grą w Auxerre. Dlatego nie myślę o transferze. Spłacam w klubie kredyt zaufania, a co z tego wyniknie - zobaczymy. Moje ambicje sięgają oczywiście czołowych klubów Europy. Na razie stawiam pierwsze kroki w wielkim piłkarskim świecie. - Marzę o niej, o pomocy w wywalczeniu pierwszego awansu do mistrzostw Europy - mówi o reprezentacji Polski napastnik Auxerre. - Oby tylko dopisywało zdrowie. Jeśli ominie mnie pech i kontuzje i nadal będę w takiej formie, to chyba trener Beenhakker da mi wiosną szansę. Autor: Marcin167 Źródło: www.pilkanozna.pl Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |