| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 2 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
Maciej Żurawski, Radosław Matusiak, Grzegorz Rasiak i Ireneusz Jeleń - napastnicy powołani na mecze z Azerami i Ormianami przez ostatnie dwa miesiące zdobyli łącznie trzy gole. Marcin Mięciel i Marek Saganowski strzelili w tym czasie po cztery bramki. "Liczą się nie tylko gole" - odpowiada współpracownik Leo Beenhakkera Bogusław Kaczmarek - pisze "Przegląd Sportowy". Strzelanie bramek Azerom i Ormianom teoretycznie nie jest trudne. Ale kto ma to czynić, skoro nasi napastnicy dochodzą do siebie po kontuzji (Żurawski), ciągle zmagają się z urazem (Jeleń), nie mogą zaaklimatyzować się w nowym zespole (Matusiak), mają kłopoty z miejscem w składzie (Rasiak). Najgorzej wygląda sytuacja Żurawskiego, który dopiero w niedzielę wrócił do gry po ponad dwumiesięcznej przerwie. Wcześniej też nie błyszczał. Od meczu z Belgią (15.11) w 10 meczach ligowych zdobył tylko dwa gole. "Wierzę, że jest już zdrowy. Menedżer Celtiku Gordon Strachan nie wstawiałby gracza nie w pełni sił" - uważa Bogusław Kaczmarek. Niewiele lepiej wygląda sytuacja Matusiaka. Odkąd trafił do Palermo, jeszcze ani razu nie zagrał w pierwszym składzie i tylko dwa razy wszedł z ławki, a na boiskach Serie A spędził w sumie tylko 49 minut. Ostatniego ligowego gola strzelił 18 listopada w meczu z Pogonią. Autor: lloolloo Źródło: PAP Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |