| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
Po Radosławie Matusiaku, który kilka dni temu podpisał kontrakt z włoskim Palermo, kolejny Polak mógł trafić w styczniu do Serie A. W szeregach najsłabszej drużyny ligi - Ascoli Calcio miał grywać Michał Miśkiewicz, ale ostatecznie nie trafił na Półwysep Apeniński. 18-letni bramkarz Kmity Zabierzów miał w środę podpisać umowę z zespołem Bianconerich. Z powodu opóźnionego lotu nie stawił się jednak na czas w Mediolanie i do transferu nie doszło. Piłkarz wedle doniesień medialnych zostałby wypożyczony do Ascoli na pół roku, ale z opcją pierwokupu. "Wczoraj Michał miał lecieć do Mediolanu prosto z Krakowa. Ale samolot odwołano i musiał lecieć przez Monachium. Z powodu opóźnienia tego samolotu do Mediolanu dotarł dopiero o godz. 17.50. - Okazało się, że to za późno, bo kontrakty w lidze włoskiej można było podpisywać tylko do godziny 16." - twierdzi prezes Kmity Zabierzów Tomasz Janik. Okazało się jednak, że Polak został po prostu potraktowany nieuczciwie. Okno transferowe w Italii było bowiem otwarte do godz. 19:00, a nie jak go poinformowano do 16. "Włosi potraktowali nas niepoważnie. Czekam na wyjaśnienia." - podsumował trener Kmity Jerzy Kowalik. Autor: Marcin167 Źródło: gazeta wyborcza Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |