| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
Władze angielskiej Premiership chcą ukrócić zwyczaj wybijania piłki za linię boczną w sytuacji gdy jeden z zawodników przeciwnej drużyny leży na boisku. FA argumentuje swoją decyzję zbytnią ilością symulantów oraz wielu przerw w grze. O tym czy przerwać w takowej sytuacji grę zadecydować ma arbiter. "Panuje opinia, że ta swego rodzaju piłkarska konwencja posunęła się zbyt daleko." - rzecznik prasowy FA, Dan Johnson. Wykopanie piłki poza linię boczną w sytuacji gdy piłkarz leży na murawie nazywamy 'gestem Garrinchy'. Z biegiem czasu zwyczaj ten przyswarzał coraz to więcej problemów. Dla przykładu spowodowało to ostrą wymianę zdań pomiędzy Arsenem Wengerem i Martinem Jolem podczas meczu Arsenal - Tottenham w niedawno zakończonym sezonie ligowym. Padł remis 1:1, a gracz Tottenhamu strzelił gola gdy na boisku leżało dwóch Kanonierów. Podobny incydent miał miejsce w 1999r. kiedy to piłkarze Sheffield wybili piłkę by pomóc piłkarzowi Arsenalu. The Gunners o dziwo nie oddali piłki i Marc Overmars strzelił gola. W geście protestu piłkarze Sheffield zeszli z boiska. Okazuje się, że na Mistrzostwach Świata w Niemczech połowa interwencji medycznych była niepotrzebna ponieważ piłkarze symulowali. Czy w związku z tym decyzja angielskiej FA jest dobra ? Autor: Jajos Źródło: różne Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |