| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 3 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
Kibice Wisły często wypominają trenerowi swojej drużyny, że tylko narzeka i szuka przyczyn słabszej gry „Białej Gwiazdy” w czynnikach pozasportowych. Tymczasem na pomeczowej konferencji prasowej Dan Petrescu stwierdził, że Korona zasłużyła na sukces. Rozpromieniony, choć psychicznie i fizycznie zmęczony trener Ryszard Wieczorek pochwalił dyspozycję kieleckiego bramkarza i obiecał, że z Legią Korona wypadnie nie gorzej. Zapraszamy do przeczytania wypowiedzi szkoleniowców z Krakowa i Kielc. Dan Petrescu: Przede wszystkim chciałbym pogratulować Koronie zwycięstwa. To był dobry mecz, a my graliśmy przeciwko bardzo dobrej drużynie. Zdominowaliśmy pierwszą połowę mając wiele bramkowych okazji, ale w futbolu chodzi o to by je wykorzystywać, a nie tylko je stwarzać. Korona miała jedną groźną sytuację i wykorzystała ją. Najlepszym zawodnikiem na boisku był bramkarz Korony Maciej Mielcarz. To nie znaczy, że on sam wygrał ten pojedynek. Wszyscy w Koronie grali bardzo dobrze i w pełni zasłużyli na 3 punkty. Mam nadzieję, że w następnym meczu z Legią kielczanie wypadną podobnie, ponieważ ciągle mam wrażenie, iż drużyny po meczach z nami odpuszczają potyczki z Legionistami. Jestem zadowolony ze wszystkich elementów gry mojego zespołu, poza skutecznością. Tytuł mistrzowski oddalił się od nas, ale mimo to musimy iść z podniesioną głową i walczyć do końca. Życie toczy się dalej, dziś zabrakło nam koncentracji na początku drugiej połowy i zostaliśmy za to przykładnie ukarani. Życzę Koronie szczęścia w następnych grach. Ryszard Wieczorek: Cieszą mnie słowa trenera Petrescu, o tym, że Korona jest dobrym zespołem. Są one tym bardziej miłe ze względu, że pochodzą z ust szkoleniowca drużyny, która jest przecież aktualnym mistrzem Polski. Wiedzieliśmy o determinacji Wisły i może przez to pierwsza połowa była grana nie w naszym stylu. Wiele uwagi poświęcaliśmy grze defensywnej, a i tak nie ustrzegliśmy się drobnych błędów. Szczęście było jednak przy nas, bowiem rzeczywiście Wisła miała 2,3 pozycje bramkowe. W drugiej połowie mieliśmy grać inaczej, ale szybki gol „Gajtka” spowodował, że musieliśmy zmodyfikować taktykę aby utrzymać korzystny rezultat. Czyhaliśmy na kontry i takie się nadarzyły, ale nie potrafiliśmy ich skutecznie zakończyć. I właśnie w takich akcjach widzę wiele elementów, które musimy poprawić w swojej grze. Klasowy zespół musi zamieniać kontry chociażby na strzały. Co do gry Wisły w drugiej połowie to mieli oni groźne sytuacje jedynie po stałych fragmentach gry. Tutaj muszę pochwalić Maćka, który świetnie się ustawiał i z wyczuciem bronił strzały gości. Ogólnie mecz był bardzo dobry. A dla kielczan, dla takich kibiców nie można inaczej grać. Obydwie ekipy narzuciły szybkie tempo gry. Cieszę się, że wiedząc o rosnącej formie Wisły potrafiliśmy być tak skoncentrowani przez całe 90 minut meczu. Życzę Wiśle by w następnych meczach zdobywała punkty, a o naszą dyspozycję w meczu z Legia mogą być spokojni. Autor: Jacek Żytnicki Źródło: korona-kielce.pl Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |