| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 2 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
Zarząd Lechii Gdańsk postanowił kontynuować współpracę z trenerem Dariuszem Kubickim po wyjaśnieniach jakie złożył. Zatrzymany przez CBA były reprezentant Polski w piłce nożnej zadeklarował, że do czasu wyjaśnienia sprawy nie będzie pobierał z klubu wynagrodzenia. Dariusz Kubicki został w czwartek zatrzymany w Gdańsku przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. W piątek zarzuty przekupstwa postawiła warszawska prokuratura trenerowi Lechii Gdańsk oraz właścicielowi Agencji Ochrony Osób i Mienia "Zubrzycki" Sylwestrowi Z., również zatrzymanemu w czwartek przez CBA. Grozi im do 12 lat więzienia. "Trener składając obszerne wyjaśnienia dobitnie, wiarygodnie i przekonywująco zaprzeczył stawianym zarzutom. Wyznajemy zasadę domniemania niewinności - jeśli ktoś nie jest skazany prawomocnym wyrokiem ma prawo swobodnie funkcjonować. Nie chcemy zastępować wymiaru sprawiedliwości i ferować pochopnych wyroków"-powiedział podczas sobotniej konferencji prasowej prezes gdańskiego klubu Maciej Turnowiecki. Według niego takie postępowanie przyczyni się do budowania wiarygodnego wizerunku klubu, nieskalanego aferami korupcyjnymi trawiącymi polski futbol. Dariusz Kubicki oświadczył na konferencji, że jest niewinny. "Mam nadzieję, że w krótkim czasie zostanie to udowodnione. Chciałem podziękować zarządowi za zaufanie i wsparcie w trudnym dla mnie i dla klubu okresie." Jednocześnie zadeklarował, że do czasu wyjaśnienia całej sprawy nie będzie pobierał z Lechii wynagrodzenia. Trener zaznaczył, że jest silny psychicznie i sytuacja wokół jego osoby nie będzie miała wpływu na jakość pracy z drużyną. 44-letni Dariusz Kubicki stanowisko szkoleniowca Lechii objął ponad miesiąc temu. W tym czasie gdańscy piłkarze nie przegrali meczu, a w 1/16 Pucharu Polski wyeliminowali pierwszoligowego Górnika Zabrze. Jak poinformował w piątek dyrektor gabinetu szefa CBA Tomasz Frątczak, sprawa jest wątkiem śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie, związanym z korupcją w Centralnym Ośrodku Sportu. W lipcu CBA zatrzymało dyrektora i wicedyrektora COS Krzysztofa S. oraz Tadeusza M., którzy mieli przyjąć m.in. łapówkę za wynajem hali Torwaru na imprezy komercyjne. Według ustaleń funkcjonariuszy CBA, Sylwester Z. i Dariusz Kubicki (trener podczas konferencji prasowej wyraził zgodę na podawanie jego pełnych personaliów) mieli "załatwić" za 300 tys. zł ustawienie przetargu o wartości 10 mln zł. Chodziło o ochronę i monitoring wszystkich ośrodków COS. Pieniądze trafiły do wicedyrektora ośrodka; wręczał je Sylwester Z., a trener Lechii miał być pośrednikiem. Dyrektor COS - według Frątczaka - miał uzyskać obietnicę łapówki w wysokości ustalonego procentu od wartości każdej faktury, zapłaconej na rzecz Sylwestra Z.; w sumie jednak nie mniej niż 250 tys. zł. Dodatkowo zapewniono go, że pozostanie na stanowisku nawet w przypadku zmiany ministra sportu. Autor: Łysy Źródło: Przegląd Sportowy Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |