| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 2 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
Dzisiejszy dzień jest dniem niezwykłym. Otóż 26.06.2003r. na świat spadła najbardziej nieoczekiwana tragedia. Podczas półfinałowego meczu Pucharu Konfederacji między Kolumbią i Kamerunem nagle, bez kontaktu z rywalem, upadł Marc Vivien-Foe. Kilka minut po meczu zmarł. Reanimacje nie przyniosły skutku. Miał wrodzoną wadę serca. Śmierć tego piłkarza jest smutna jeszcze bardziej ze względu na Jego wiek. Miał 24 lata. Po Pucharze Konfederacji trafić miał do Manchesteru United. Kamerun awansował do finału. Koledzy z drużyny chcieli wygrać ten turniej dla Marca. Nie udało się za sprawą gola Thierry'ego Henry. Francuski snajper po strzelonym golu zdecydowanym ruchem odesłał kolegów gratulujących mu. PATRZĄC W GÓRĘ, UNIÓSŁ RĘKĘ KU NIEBU ... W imieniu całej redakcji PiłkaNożna.org pragniemy wyrazić żal z powodu odejścia wielkiego piłkarza. Marc Vivien-Foe pozostanie w naszych sercach na zawsze... Autor: Jajos Źródło: własne Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |