| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 3 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
Marcinkiewicz: Od poniedziałku kontrola w PZPN W poniedziałek Urząd Kontroli Skarbowej rozpocznie kontrolę w Polskim Związku Piłki Nożnej - zapowiedział w sobotę premier Kazimierz Marcinkiewicz. Kontrolę w PZPN przeprowadzi także resort sportu, być może zrobi to też Najwyższa Izba Kontroli. Wszystko po to - jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy - by zdobyć podstawę prawną do wprowadzenia w PZPN zarządu komisarycznego (tak jak stało się to niedawno we Włoszech), jeśli związek nie będzie chciał sam się zreformować. I by potem uniknąć sytuacji, w której UEFA i FIFA wykluczą polskie kluby i reprezentację ze swoich rozgrywek, bo uznają, że chodzi o polityczną rozgrywkę między piłkarską centralą a rządem. "W piątek, przed godz. 9 zaleciłem ministrowi finansów rozpoczęcie od poniedziałku kontroli Urzędu Kontroli Skarbowej w PZPN" - powiedział premier na konferencji prasowej w Witnicy, gdzie otwierał nowo wybudowaną obwodnicę miasta. Marcinkiewicz podkreślił, że są to "pierwsze wstępne działania", podjęte po to, by "do końca wyjaśnić sytuację w tym Związku" i "doprowadzić do poprawy sytuacji". Z wnioskiem o totalną kontrolę związku zwrócił się wczoraj do premiera Kazimierza Marcinkiewicza Klub Parlamentarny PiS. - Sytuacja w PZPN jest taka, że muszą wkroczyć do działania organy państwa. Chodzi nie tylko o totalną klęskę na mundialu, ale także o afery korupcyjne, które są z polską piłką związane - podkreślał szef klubu Przemysław Gosiewski. Czołowy strateg PiS Michał Kamiński przekonywał, że nie ma to nic wspólnego z ingerencją w wewnętrzne sprawy niezależnego stowarzyszenia sportowego. - Kontrola skarbowa i ministerialna są potrzebne, bo PZPN jest organizacją bardzo tajemniczą. Nie wiemy np. nic o szczegółach budżetu związku - wyjaśniał Kamiński. - Zarząd komisaryczny? Do jego wprowadzenia muszą być konkretne przesłanki, np. skazanie prawomocnym wyrokiem jednego z szefów PZPN lub udowodnienie, że związek łamie swój statut. Kamiński zaproponował też zorganizowanie piłkarskiego okrągłego stołu, w którym wzięłoby udział 40-50 osób: od polityków wszystkich partii przez działaczy po kibiców i dziennikarzy. - Chcemy uniknąć awantur. Okrągły stół mógłby zaproponować realne zmiany, które trzeba wprowadzić w polskim futbolu - wyjaśniał Kamiński. I dodał, że jedną z takich zmian powinno być jak najszybsze zatrudnienie selekcjonera z zagranicy, np. Holendra Leo Beenhakkera, który właśnie zakończył pracę w Trynidadzie i Tobago. Autor: krzych44 Źródło: www.gazeta.pl Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |