| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 2 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
Wiślacy od jakiegoś czasu przebywają na zgrupowaniu, na którym to mają się maksymalnie wyciszyć i skoncentrować przed najważniejszymi meczami. Paweł Kryszałowicz sam przyznaje że takie rozwiązanie może być bardzo przydatne: "Jest to czas, gdy można pobyć sam na sam ze sobą, nie myśleć o duperelach. Nie leżę i nie wpatruję się bezmyślnie w sufit, ale staram się myśleć o tym, co nas czeka po pierwszym gwizdku arbitra." Zbliżający się mecz z Arką Gdynia w znacznej części zadecyduje o tym czy ostatnie spotkanie w sezonie będzie rozgrywane o Mistrzostwo, czy o przysłowiową pietruszkę (zależy to także od wyniku meczu Legii z Górnikiem Zabrze). -"Mecz z Arką to dla mnie takie małe derby. W sobotę szczęście się do mnie uśmiechnęło, znów mogłem się cieszyć po strzelonym golu, więc tym bardziej bojowo podchodzę do spotkania z gdynianami" - stwierdza napastnik Wisły, a na koniec dodaje: "Wicemistrzostwo mamy, więc dopóki są matematyczne szanse, to walczymy. Nie dopuszczamy myśli o porażce z Arką, tym bardziej, ze po jesiennej wpadce w Gdyni mamy coś do udowodnienia."
Autor: Szefka Źródło: www.wisla.krakow.pl Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |