| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
Portugalia, Serbia i Czarnogóra, Belgia, Finlandia, Armenia, Azerbejdżan i Kazachstan będą rywalami reprezentacji Polski w eliminacjach Mistrzostw Europy, których finały odbędą się w 2008 roku w Austrii i Szwajcarii. Oto wypowiedzi trenera reprezentacji, prezesa PZPN, rozgrywającego reprezentacji i Trabzonsporu, byłych selekcjonerów reprezentacji Polski, byłego bramkarza reprezentacji Polski i m.in. FC Porto a także trenera Widzewa Łódź: Paweł Janas, selekcjoner reprezentacji: - "Wylosowaliśmy trudnych przeciwników. Korzystne może się w tej sytuacji okazać to, że trafiliśmy do grupy ośmiozespołowej. Przy tak wyrównanym poziomie, jest szansa na odrobienie ewentualnych strat punktowych. Wspólnie ze sztabem reprezentacji będziemy musieli przeanalizować sytuację, by jak najlepiej przygotwać się do rozmów przy ustalaniu terminarza. Ciężko mi w tej chwili powiedzieć czy po finałach MŚ lepiej zagrać z najsilniejszymi zespołami, czy eliminacje rozpocząć od spotkań z teoretycznie słabszymi." Michał Listkiewicz, Prezes PZPN: - "Grupa jest dosyć ciężka. Na stadionach Szwajcarii i Austrii zagrają te zespoły, które unikną wpadek z niżej notowanymi zespołami. Minusem będą uciążliwe, dalekie podróże. Kluczowe może być, kto straci najmniej punktów w wyjazdowych spotkaniach z Armenią, Kazachstanem i Azerbejdżanem. My ostatnio z tymi zespołami uzyskiwaliśmy korzystne rezultaty. Rywale, pod względem marketingowym i medialnym, nie należą do światowej czołówki, ale najważniejszy jest jednak aspekt sportowy. Wierzę, że po raz pierwszy w historii znajdziemy w gronie najlepszych zespołów Starego Kontynentu." Mirosław Szymkowiak: - "Generalne uwagi po losowaniu mam dwie. Po pierwsze - w Europie nie ma słabych zespołów i każdego rywala należy traktować z szacunkiem, chcąc grać w imprezach mistrzowskich trzeba wygrywać nawet z teoretycznie silniejszymi od siebie. A po drugie - nie zawsze można mieć w losowaniach tyle szczęście, jak my w ostatnim czasie. Gdyby to jednak ode mnie zależało, to przeniósłbym naszą drużynę do grupy C zamiast Turcji. Wtedy gralibyśmy z Grecją, Norwegią czy Węgrami. Myślę, że byłoby łatwiej. A gdybym mógł wymienić tylko jedną drużynę z naszej grupy, to zrezygnowałbym z Serbii i Czarnogóry. Co prawda ostatnio na turnieju w Kijowie pokonaliśmy ten zespół, ale to niewygodny, twardo grający rywal, nieprzyjemny szczególnie na własnym boisku. Liczę, że mimo znacznych odległości i niezbyt atrakcyjnych wyjazdów, szczególnie tych na Wschód, kibice będą za reprezentacją jeździć, a piłkarze odwdzięczą się im dobrą grą." Jerzy Engel: - "Polska i Portugalia są zdecydowanymi faworytami. Chociaż ogólnie grupa jest szalenie wyrównana. Takie zespoły jak Finlandia, czy Armenia, Kazachstan i Azerbejdżan postawią sobie za punkt honoru, aby urwać punkt najlepszym". Zbigniew Boniek: -"Formuła losowania, która zastosowana została w Montreux, nie dawała zbyt dużych szans na trafienie do słabej grupy, wszystkie grupy są w miarę silne, ale ta z Polską w składzie należy do jednej z najmocniejszych". Józef Młynarczyk: -"Na pierwszy rzut oka grupa na pewno nie jest łatwa. Za faworyta uchodzi Portugalia, a Polska, Serbia i Belgia prezentują podobny poziom. Jednak z poważniejszymi ocenami trzeba się chyba wstrzymać do mistrzostw świata. One wiele wyjaśnią i mogą wiele zmienić, a w naszej grupie znalazło się trzech finalistów. Portugalczykom zdarzają się wpadki z teoretycznie słabszymi rywalami. Mają oni wielkie umiejętności, ale bywają kapryśni, chimeryczni. Dodatkowo po mundialu w Niemczech odejdzie trener Luiz Felipe Scolari. Zwracam uwagę także na Belgów, z którymi zawsze grało nam się ciężko, a teraz, po nieudanych eliminacjach mistrzostw świata, będą się chcieli "odkuć" w mistrzostwach Europy. Trzy wyjazdy na wschód to nic przyjemnego. "Wyjazdy dalekie, kraje trochę orientalne, a łatwo można tam stracić punkty, bo na własnym terenie te zespoły są bardzo wymagającymi rywalami" Stefan Majewski:- "Na pewno Portugalia i Belgia będą faworytami w tej grupie. Jest jeszcze Serbia i Czarnogóra oraz Finlandia, które również są mocne. Uważam, że szanse są większe, gdy jest więcej drużyn mocnych, niż gdyby były dwa wyraźnie lepsze zespoły od innych. Jest to grupa wyrównana i mocna, ale nie bardzo mocna. Przy odrobinie szczęścia można z tej grupy wyjść. Musimy sobie poradzić. Nie ma co się zastanawiać, czy można było wylosować lepiej, czy gorzej. Jest to niezła grupa, która daje realne szanse na awans. Dalekie podróże do Kazachstanu, czy Azerbejdżanu nie będą problemem dla Polaków. Na pewno nie są to bliskie wyjazdy, ale w tej chwili połączenia samolotowe specjalnie się nie różnią i gdybyśmy mieli lecieć do Islandii, to też by było daleko." Autor: banan Źródło: pzpn.pl Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |