| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
Beniaminek piłkarskiej Orange Ekstraklasy ŁKS Łódź został pierwszym liderem rozgrywek w sezonie 2006/2007. Na inaugurację pokonał przed własną publicznością Pogoń Szczecin 4:0. Łodzianie powrócili do ekstraklasy po sześciu latach. Niewiele brakowało, by kibice ŁKS na pierwsze spotkanie czekali znacznie dłużej niż do inauguracyjnej kolejki, bo klub miał spore problemy z uzyskaniem licencji i otrzymał ją jako ostatni z pierwszoligowców.
Pod względem piłkarskim otwarcie sezonie na stadionie ŁKS wypadło okazale, gdyż gospodarze w obecności sześciu tysięcy kibiców wysoko pokonali szczecińską Pogoń. Dwa z czterech goli zdobyli grający w poprzednim sezonie w warszawskiej Polonii napastnicy Bośniak Ensar Arifovic i Grzegorz Kmiecik. Do siatki gości, w składzie których dopiero po przerwie pojawili się Polacy, trafili także Rafał Niżnik i Adrian Świątek. Na uwagę zasługuje również pierwszy od dziewięciu lat występ w polskiej lidze 62-krotnego reprezentanta kraju Tomasza Hajty. Kibice z Łodzi mają podwójne powody do zadowolenia, ponieważ na inaugurację zwyciężył także wracający do ekstraklasy Widzew. Najmłodszy zespół pierwszej ligi prowadzony przez najmłodszego szkoleniowca Michała Probierza pokonał Groclin Grodzisk Wlkp. 2:1. Na stadionie Widzewa w piątek padła pierwsza bramka w nowym sezonie - zdobył ją napastnik Groclinu Piotr Rocki. Gospodarze, których wspierało prawie dziesięć tysięcy kibiców, odpowiedzieli golami Krzysztofa Sokalskiego i Bartosza Iwana. Od zwycięstw sezon rozpoczęli nie tylko beniaminkowie, ale i główni kandydaci to tytułu mistrzowskiego. Broniąca trofeum Legia Warszawa wygrała z Cracovią 3:1, a druga w poprzednich rozgrywkach Wisła Kraków pokonała Górnika Zabrze 1:0. Obie drużyny sukcesy zawdzięczają Brazylijczykom. Bramki dla Legii, która przegrywała od dziesiątej minuty po trafieniu Piotra Gizy, zdobyli Elton, Hugo Alcantara i Roger z karnego, natomiast jedynego gola dla "Białej Gwiazdy" zdobył z rzutu karnego Cleber. Wszyscy przybysze z Ameryki Południowej, z wyjątkiem Rogera, w sobotę debiutowali w polskiej lidze. Od wyjazdowych wygranych rozgrywki rozpoczęli piłkarze Kolportera Korony Kielce i BOT GKS Bełchatów. Kielczanie po golach Grzegorza Bonina, Marcina Robaka i Pawła Golańskiego pokonali w Gdyni Arkę 3:0. Tylko pierwsze minuty gry były wyrównane. Później goście niepodzielnie panowali na boisku, a rozczarowany postawą swoich podopiecznych trener Arki Wojciech Stawowy przyznał po meczu, że czuje się jak po nokaucie. W podobnych nastrojach jak w Gdyni opuszczali stadion kibice w Łęcznej, gdzie Górnik uległ BOT GKS Bełchatów 1:3. Prowadzenie dla gospodarzy uzyskał w 18. minucie z rzutu karnego Cezary Czpak. Kolejne gole zdobywali jednak wyłącznie goście, którzy już do przerwy prowadzili 2:1, a w 73. minucie Radosław Matusiak ustalił rezultat na 3:1. Dokończenie 1. kolejki Orange Ekstraklasy w niedzielę. Odra Wodzisław podejmować będzie Zagłębie Lubin, a Lech Poznań zagra z Wisłą Płock. Inaugurację rozgrywek bacznie śledził nowy selekcjoner polskiej reprezentacji Leo Beenhakker. Holender oglądał spotkania Widzewa z Groclinem, Legii z Cracovią, a w niedzielę wspólnie ze swoim asystentem Dariuszem Dziekanowskim wybiera się do Poznania. Autor: matek Źródło: PAP Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |