| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 3 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
Paweł Janas, selekcjoner reprezentacji Polski: - Czuję się trochę nie tak, bo jest za dużo znaków zapytania i za dużo piłkarzy jest bez formy. Oczywiście nie miałem dziś wszystkich podstawowych graczy do dyspozycji, ale mieliśmy ich więcej niż Litwini. Jestem z tego meczu niezadowolony. Czeka nas bardzo dużo pracy. Nieźle zaprezentował się Gancarczyk, dobry początek spotkania miał Bonin, który chyba później się nieco spalił. Z ich postawy można być zadowolonym. Po innych widać było, że są niedysponowani, że nie grają w klubach i jest to dla nas dużym problemem.Chciałem, aby Jurek Dudek pograł jak najwięcej, bo na to spotkanie nie mogli przyjechać, Boruc, Kuszczak i Kowalewski, a to z tej czwórki będziemy wybierali bramkarzy na mistrzostwa świata. Dlatego też dałem Jurkowi pograć dłużej, bo też w klubie nie gra za często, ale po nim nawet tego nie widać, że nie gra. W notesie mam wyselekcjonowaną grupę piłkarzy, ale wielu z nich jest bez formy. Zobaczymy jak to będzie, bo mamy jeszcze jeden sprawdzian (14 maja z Wyspami Owczymi - przyp. red.) przed którym spotkamy się, aby potrenować, zrobić troszkę więcej niż tutaj. Tomek Frankowski jest już po sezonie, bo skończył już rozgrywki w Anglii i będzie miał teraz sporo odpoczynku. Od poniedziałku stawi się na kolejnym zgrupowaniu i będziemy nad nim pracowali, aby wrócił do dyspozycji strzeleckiej. On na wczorajszym treningu prezentował się bardzo dobrze, ale widać po nim, że ten okres bez strzelonej bramki ciąży na nim. Chcę tylko przypomnieć, że tak samo kiedyś było z Maciejem Żurawskim, który jednak po jakimś czasie się odblokował. Mam nadzieję, że w końcu "Franiu" też się odblokuje i że będzie grał tak dobrze, jak jesienią. Po Mili widać, że nie gra w klubie i że dużo mu brakuje do dobrej dyspozycji. Mirek akurat tutaj miał "plastra", który chodził za nim przez cały mecz, ale mimo to kilka ciekawych zagrań pokazał. Może jeszcze nie czuje tak dobrze napastników, ale dopiero jeden trening wspólnie mieliśmy. Łukasz Sosin: - Nie mamy powodów do radości, bo po słabej grze przegraliśmy mecz. Można się pocieszać tylko tym, że lepiej teraz niż na mundialu. Jest jeszcze trochę czasu, będzie zgrupowanie, więc musimy zrobić wszystko, by poprawić grę. Zagraliśmy z Grześkiem Rasiakiem po 45 minut, ale proszę nie traktować tego jako korespondencyjnego pojedynku o miejsce w kadrze na mistrzostwa. Ja np. przywiozłem z klubu prośbę, bym nie grał dłużej, bo w sobotę czeka nas mecz o mistrzostwo Cypru. Jestem rozliczany z bramek, więc na pewno po tym spotkaniu moje szanse nie wzrosły . Kamil Kosowski: - Nie miałem w tym sezonie wiele okazji do gry przez 90 minut, więc cieszę się, że mogłem nadrobić zaległości. Przegraliśmy i nie ma się z czego cieszyć, choć wypadłem chyba nieźle. Łapały mnie pod koniec skurcze, ale z meczu na mecz powinno być lepiej. Mariusz Jop: - Przegraliśmy z niezbyt wymagającym rywalem, więc trudno być zadowolonym. Nasza gra pozostawiała wiele do życzenia, a dodatkowo bramkę straciliśmy po błędzie, który nie powinien się zdarzyć. Później staraliśmy się odrobić straty. Brakowało jednak skuteczności i zgrania, a o to było szczególnie trudno, bo w takim składzie spotkaliśmy się po raz pierwszy i być może ostatni. Autor: Łysy Źródło: PZPN Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |