| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
We wspaniały sposób zakończył wczoraj karierę Andrzej Juskowiak. Napastnik Erzgebirge Aue strzelił gola w ostatnim swoim meczu o punkty – z TSV 1860 Monachium. A pożegnanie mogło wypaść jeszcze bardziej efektownie, gdyby sędzia uznał gola „Jusko” w pierwszej połowie. Arbiter dopatrzył się jednak pozycji spalonej u byłego reprezentanta Polski. Juskowiak był wczoraj bohaterem dnia w Aue. Niemal cały przedmeczowy program poświęcony był właśnie królowi strzelców Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie w 1992 roku. Przed meczem nasz napastnik otrzymał kwiaty i upominki, a aż 14 tysięcy kibiców Erzgebirge skandowało jego nazwisko, a także nazywało go „Piłkarskim Bogiem”. Juskowiak, dla którego wczorajszy gol był ósmym w tym sezonie, opuścił boisko przy owacjach na stojąco w 86. minucie. Autor: Łysy Źródło: Przegląd sportowy Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |