| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
W finale Pucharu UEFA wystapią dwa zespoły z Hiszpanii. Espanyol Barcelona po zwycięstwie 3:0 na własnym terenie, także na wyjeździe pokonał Werder Brema 2:1. Drugim finalistą jest FC Sevilla, która wygrała z Osauna 2:0 i odrobiła strate z pierwszego meczu. Gospodarze przystąpili do gry z wiarą w możliwość odrobienia trzybramkowej straty z pierwszego spotkania. Ich nadzieje wzrosły już po czterech minutach, gdyż Hugo Almeida zapewnił im prowadzenie. Portugalczyk doszedł piłki niedokładnie wybitej przez obrońców gości i z ponad 20 metrów przelobował niepotrzebnie wybiegającego z bramki Gorkę Iraizoza. Podopieczni Thomasa Schaafa zaatakowali z jeszcze większą pasją. Między 10. a 12. minutą gry dwukrotnie w polu karnym gości znalazł się z piłką Miroslav Klose, ale obrońcy Espanyolu potrafili zażegnać niebezpieczeństwo. Urodzony w Opolu reprezentant Niemiec, najskuteczniejszy gracz Werderu, na którego kibice gospodarzy bardzo liczyli w tym meczu, okazał się negatywnym bohaterem spotkania. Już w drugiej minucie ujrzał żółtą kartkę, a w 19. próbował wymusić faul i francuski sędzia ukarał go za symulowanie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką. Mimo osłabienia, Werder nadal przeważał, ale jego ataki nie przyniosły rezultatów. Z kolei goście nie kwapili się do ataków i w pierwszej połowie nie zagrozili bramce strzeżonej przez Andreasa Reinkego. Bramkarz gospodarzy pięć minut po przerwie popełnił błąd, który praktycznie przesądził sprawę awansu do finału na rzecz ekipy hiszpańskiej. Wypuścił piłkę z rąk po płaskim dośrodkowaniu z lewej strony boiska i Ferran "Coro" Corominas nie miał kłopotów z umieszczeniem jej w pustej bramce. Strata gola podłamała graczy Werderu, którzy oddali inicjatywę grającym w liczebnej przewadze gościom. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 60. minucie Jesus Maria Lacruz po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Luisa Garcii strzałem głową zdobył drugą bramkę dla Espanyolu. Pierwsi widzowie w tym momencie zaczęli opuszczać bremeński stadion. Rywalizacja została rozstrzygnięta i zapewne piłkarze obu zespołów też wcześniej chętnie zeszliby do szatni, ale mecz trzeba było dokończyć. Ostatnie 30 minut przypominało już jednak bardziej sparing, niż walkę w półfinale Pucharu UEFA, a trenerzy zaczęli oszczędzać najlepszych zawodników wprowadzając w ich miejsce rezerwowych. Werder Brema - Espanyol Barcelona 1:2 (1:0) Zepchnięta do obrony Osasuna nie miała pomysłu, jak zagrozić bramce gospodarzy. Goście jeśli już wyszli z własnej połowy, szybko byli łapani w umiejętnie zakładane przez Sevillę pułapki ofsajdowe. Pod koniec pierwszej połowy piłkarze Sevilli przeprowadzili kolejny atak na połowie rywali. Luis Fabiano przejął piłkę w polu karnym, uderzył między dwoma obrońcami rywali, a piłka wpadła do siatki obok bramkarza Osasuny. Straty zostały odrobione. O przewadze Sevilli w pierwszej połowie świadczy meczowa statystyka. Gospodarze mieli 61 procent posiadania piłki, sześciokrotnie strzelali na bramkę rywali, podczas gdy piłkarze Osasuny oddali tylko jeden strzał. Od początku drugiej połowy trwał napór Sevilli. Na efekty nie trzeba było długo czekać, bowiem w 53. minucie Daniel Alves popisał się precyzyjnym dośrodkowaniem z prawej strony, piłkę przed bramką Osasuny przejął Renato, który zdobył drugiego gola, posyłając piłkę do siatki obok rzucającego się w drugą stronę bramkarza gości. Druga bramka premiowała awansem Sevillę, ale gospodarze nie zwalniali tempa. Bardzo dobry mecz rozgrywał strzelec pierwszej bramki Luis Fabiano, który co chwila siał zagrożenie na połowie przeciwników. Groźnymi zagraniami wspomagał go Duda, który pojawił się na boisku jeszcze w pierwszej połowie, zmieniając Adriano. Im bliżej było końca spotkania, tym bardziej gospodarze spuszczali z tonu, ale kontrolowali przebieg gry, nie pozwalając zbytnio rywalom zbliżyć się do swojej bramki. W końcówce losy awansu mógł zmienić Valdo Lopez, ale jego strzał minął cel. Wynik do końca się już nie zmienił i mimo zwycięstwa w pierwszym meczu Osasuna musiała pożegnać się z marzeniami o Pucharze UEFA. Sevilla FC - Osasuna Pampeluna 2:0 (1:0) Autor: Łysy Źródło: Przegląd sportowy
Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |