| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
Wisła Kraków po raz kolejny poległa na obcym stadionie, tym razem przegrywając 1:0 z Kolporeterem Koroną Kielce. Zawodnicy Białej Gwiazdy mając przd oczami widmo oddalającego się mistrzostwa wypowiadają się z żalem w głosie:"Znów mieliśmy sytuacje - dwie w pierwszej połowie. Już wówczas mogła paść przynajmniej jedna bramka, niestety nie udało się. Nie wiem co się stało, że znowu straciliśmy głupią bramkę, bo Korona praktycznie nie stwarzała sytuacji, a jakiś odbity strzał wpadł do bramki. My natomiast strzelaliśmy, atakowaliśmy, mieliśmy rzuty wolne, dwie sytuacje sam na sam, a nic nie chciało wpaść. Już nie wiem jak to tłumaczyć, bo to się znowu powtarza"-mówi Marcin Baszczyński, a Radosław Majdan dodaje:"Szkoda tego meczu, bo mieliśmy przewagę i w posiadaniu piłki, i w stworzonych sytuacjach, a Korona stworzyła jedną sytuację i strzeliła bramkę - mówi bramkarz Wisły, Radosław Majdan. - Na dodatek straciliśmy ją strasznie pechowo, po rykoszecie. Nie miałem pretensji do Tomka Kłosa, bo nic by to nie dało. Wzajemne obwinianie się może spowodować tylko pogorszenie atmosfery, a to jest teraz najmniej pożądane." Jednak wszyscy piłkarze, jak jeden mąż stwierdzają zgodnie, iż będą walczyć do końca, dopóki istnieje teoretyczna szansa zdobycia mistrzostwa. Na finiszu rozgrywek robi się więc coraz ciekawiej. Autor: Szefka Źródło: wislakrakow.com Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |