| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 3 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
Wszystko wskazuje na to, że już w najbliższy weekend zostaną wznowione rozgrywki ligowe we Włoszech, zawieszone przez Federację Piłkarską po krwawych starciach w Katanii, w których zginął policjant. Prezesi klubów Serie A i B, którzy obradowali we wtorek pod Rzymem, są podzieleni w ocenach stanowiska rządu. Gabinet Romano Prodiego ogłosił w poniedziałek, że na stadionach nie spełniających wszystkich norm bezpieczeństwa mecze będą rozgrywane bez kibiców. Większość prezesów klubów, zwłaszcza zaś z Serie A , domaga się rozgrywania meczów na otwartych stadionach. Argumentują, że ich zamknięcie przyniesie ogromne straty finansowe. -"Mecze na zamkniętych stadionach to bankructwo dla wszystkich, także dla państwa" - oświadczył prezes Lazio Claudio Lotito. Tymczasem prezes Juventusu Giovanni Cobolli Gigli zadeklarował: "Zaakceptujemy także ewentualne decyzje o grze przy drzwiach zamkniętych". Komisarz włoskiej Federacji Piłkarskiej Luca Pancalli, do którego na rozmowy udali się następnie prezesi klubów po naradzie, ogłosił, że ostateczna decyzja o terminie wznowienia rozgrywek zapadnie w czwartek. Zostanie ona ogłoszona dzień po tym, jak rząd Romano Prodiego wyda dekret o sposobach przeciwdziałania przemocy na stadionach. Również na środę Federacja zapowiedziała, że ogłosi oficjalnie, które stadiony mogą zostać otwarte dla kibiców. Wiadomo, że wszystkie normy bezpieczeństwa spełniają tylko cztery - rzymski Stadion Olimpijski, na którym grają Roma i Lazio, oraz obiekty w Turynie, Palermo i Sienie. Wszystko wskazuje na to, że kibice wejdą także na stadiony klubów: Sampdoria, Cagliari, Empoli, Messina, Parma i Reggina, gdyż mieszczą się one w limicie norm bezpieczeństwa. Zamknięte pozostaną natomiast obiekty, na których mecze rozgrywają: Ascoli, Atalanta, Catania, Chievo Werona i Udinese. Nieprzejednane stanowisko w kwestii zamknięcia stadionów, na których nie wprowadzono wszystkich środków bezpieczeństwa, wymaganych na mocy ustawy z 2005 roku, zajmuje minister spraw wewnętrznych Giuliano Amato. Oświadczył on we wtorek we włoskim parlamencie, że ważniejsze od meczów są prawo i porządek. "Dobro i bezpieczeństwo włoskich rodzin mają znacznie większą wartość niż interesy ekonomiczne, nawołujące: +the show must go on+" - mówił Amato. Wśród różnych propozycji wzmocnienia bezpieczeństwa na stadionach pojawiła się i taka, zgłoszona przez jednego z polityków prawicowego Sojuszu Narodowego, by podnieść ceny biletów na mecze o 1 euro, a zgromadzone fundusze przeznaczyć właśnie na ten cel. Autor: Łysy Źródło: PAP Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |