| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
- Zrobimy wszystko, żeby te 20 mln Polaków przed telewizorami się za nas nie wstydziło. Zostawimy na boisku serce i nawet jeśli przegramy, to może ludzie wybaczą. Jak zagramy 'kaszanę', sami sobie nie wybaczymy - zapowiada na łamach 'Gazety Wyborczej' rozgrywający reprezentacji Polski i tureckiego Trabzonsporu Mirosław Szymkowiak. - Kamil jest na zgrupowaniu kadry od połowy maja, więc przez miesiąc dojdzie do formy. Jacek ma świetne wyniki badań, a o jego umiejętnościach nie wypada nawet dyskutować. - mówi. - Jeśli zagramy jak w eliminacjach - z charakterem, walcząc do upadłego - to wyjdziemy z grupy. - dodaje. - Dużo czasu spędzamy razem. Nie jest tak, że jedna grupa siedzi tu, inna tam, a ktoś jeszcze sam w pokoju. Kiedy miałem 17-19 lat, to starsi piłkarze mnie wyzywali, jak coś źle zrobiłem. I się bałem grać. Teraz nie krzyczę na młodszych, tylko klaszczę i mówię: 'próbuj dalej'. - opowiada Szymkowiak dziennikarzowi GW. - Od 14. roku życia jeżdżę na zgrupowania, ale tak znakomitej odnowy jak tu nie miałem nigdzie. - zapewnia 'Szymek'. - Nikt go nie chce, bo to 'ciężki' numer. Mnie trafił się w którymś z meczów eliminacyjnych. - wyjaśnia. - Rozmawiamy o tym, że pierwszy mecz jest najważniejszy. Zaczynamy żyć mundialem. Rozmawiałem z Maćkiem Żurawskim o Korei. W Niemczech będzie inaczej, będziemy się czuć jak u siebie, będą nasi kibice. Gdy wygramy z Ekwadorem, dostaniemy wiatru w żagle. Ale za daleko z planami nie wybiegam, niczego nie obiecuję. Wirtuozami nie jesteśmy. - przestrzega przed hurraoptymizmem pomocnik Biało-Czerwonych. - Nie mamy Ronaldinho. Jesteśmy europejskimi rzemieślnikami, którzy jadą do Niemiec i chcą sprawić niespodziankę. Ale nie obiecuję sukcesu, bo miałem taki nieszczęsny mecz ze Szwecją w Sztokholmie. Graliśmy tuż przed wakacjami, przegraliśmy 3:0 i potem nasłuchałem się od kibiców. To były najgorsze wakacje w życiu. Nie chcę drugi raz przeżywać czegoś takiego. Autor: Łysy Źródło: Gazeta Wyborcza Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |