|
Działacze Korony Kielce rozmawiają z Górnikiem Zabrze w sprawie transferu obrońcy Pawła Króla.
- Chcemy pozyskać tego piłkarza - potwierdza Piotr Burlikowski, dyrektor sportowy Korony. Król ma na koncie zaledwie 13 występów w ekstraklasie w Zabrzu i Katowicach. Wiosną jeszcze nie zagrał.
W Koronie zaczęły się także inne przymiarki transferowe przed nowym sezonem. Wzmocnień prawdopodobnie nie będzie dużo, lecz działacze trzymają je w tajemnicy. Wysoko na liście życzeń jest Wojciech Łobodziński z Zagłębia Lubin. W sobotę trener Legii Warszawa oficjalnie powiedział, że stołeczny klub również jest zainteresowany tym piłkarzem. W jednym z wywiadów zawodnik zadeklarował, że z tych dwóch klubów wybrałby Legię - ze względu na lepsze perspektywy. Wypowiedź Wdowczyka oznacza, że walka na rynku transferowym rozstrzygnie się nie tylko między menedżerami klubów i piłkarzy.
- Wszystkie tego typu doniesienia to spekulacje prasowe i nie będę ich potwierdzać ani dementować - reaguje na to wszystko Burlikowski odpowiedzialny między innymi za transfery kieleckiego klubu. Dlatego między bajki można włożyć ewentualne zainteresowanie Korony reprezentacyjnym obrońcą Tomaszem Rząsą. Sprzeczne jest to przede wszystkim z polityką kadrową kieleckiego pierwszoligowca, który stara się ściągać piłkarzy młodych, perspektywicznych i głodnych sukcesu, czyli takich, którzy dopiero chcą coś w piłce osiągnąć. Rząsa ma prawie 33 lata i za sobą jedenaście lat gry za granicą.
Będzie rekord frekwencji?
Podobnie jak na pojedynek z Wisłą Kraków, na hitowy mecz z Legią Warszawa wejściówki sprzedają się świetnie (dotąd wydano 17 800 kart kibica). Jest pewne, że w sobotę o godz. 20 po raz drugi na Ściegiennego zasiądzie komplet widzów. Już we wtorek zostało tylko trzy tysiące biletów. Być może rekord frekwencji (14 525 osób) zostanie pobity. Wszystko dlatego, że nie wiadomo, co z pulą przeznaczoną dla kibiców gości. Klub z Łazienkowskiej zwrócił się wprawdzie o rezerwację 700 miejsc dla swoich fanów, lecz jest wielce wątpliwe, czy będą mogli przyjechać. Na kibicach Legii ciąży bowiem nałożona przez PZPN kara zakazu wstępu na dwa mecze wyjazdowe z powodu awantur, jakie wszczęli w Płocku na spotkaniu z Wisłą. Legia złożyła wprawdzie odwołanie od tej decyzji, ale NKO rozstrzygnie sprawę dopiero dziś po południu lub w piątek. Kielecki klub już myśli, co zrobić w przypadku podtrzymania wcześniejszego orzeczenia. Pojawił się pomysł, aby i w tym sektorze (i całej strefie buforowej) znaleźli się kibice gospodarzy. - Kibice weszliby osobnym wejściem, a bilety byłyby tańsze od standardowych - mówi Maciej Topolski, rzecznik Korony. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, cena wejściówki na te stojące sektory wynosi ok. 10 zł.
Autor: Jacek Żytnicki
Źródło: Gazeta Wyborcza
Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść Komentarzy!
|