| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 3 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
Bramkarz AC Milan Dida został zdyskwalifikowany na dwa spotkania przez komisję dyscyplinarną UEFA. To kara za jego teatralny upadek w końcówce meczu Ligi Mistrzów z Celtikiem. Brazylijczyka dotknął kibic szkockiego klubu, który wbiegł na boisko. Dida przewrócił się i symulował poważną kontuzję. UEFA ukarała też Celtic, ale skończyło się na karze finansowej - 60 tys. franków szwajcarskich. To kara za złe zabezpieczenie trybun 3 października podczas wygranego 2:1 meczu, które doprowadziło do wtargnięcia kibica na boisko. Celtic będzie jednak musiał od razu zapłacić jedynie połowę tej kwoty, reszta będzie objęta dwuletnim zawieszeniem. Jeśli UEFA znów ukarze Celtic dyscyplinarnie, kara zacznie obowiązywać w pełnym wymiarze. Zachowanie Didy spotkało się z ogromną krytyką piłkarzy Celtiku i brytyjskiej prasy. "Guardian" żartował, że Dida po dotknięciu przez chuligana, padł jakby został postrzelony. UEFA zgodziła się z taką oceną sytuacji i uznała, że Dida symulował chcąc wymusić dotkliwszą karę dla szkockiego klubu. W uzasadnieniu dyskwalifikacji podano, że bramkarz naruszył statut UEFA. Zgodnie z nim od piłkarzy wymaga się na boisku postawy fair play i sportowej uczciwości. Milan zapowiedział, że odwoła się od wyroku. Nie chodzi jednak o to, że klub broni Didy i nie potępia jego zachowania. Po prostu Włosi dowodzili przed komisją dyscyplinarną, że gdy Dida zwijał się na murawie, to natychmiast dokonali zmiany bramkarza, by nie przerywać gry. Szkocki kibic, który wtargnął na boisko został ukarany przez Celtic dożywotnim zakazem stadionowym. Autor: Łysy Źródło: Gazeta Wyborcza Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |