| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
Dziś Komisja Odwoławcza PZPN zdecyduje, czy mecze Arka - Łęczna, Arka - Widzew i Wisła Płock - Łęczna będą jednak rozegrane. - Te mecze trzeba rozegrać, bo walkowery wypaczają sens rywalizacji. Kluby walczące o utrzymanie nie mogą się bogacić na szkodzie drużyn, które mają te same cele - mówi trener Arki Wojciech Stawowy, który w poniedziałek zrezygnował z pracy w klubie, ale niewykluczone, że poprowadzi jeszcze Arkę w sobotę z Cracovią. Podobnego zdania jest prezes Łęcznej Marian Bulak: - Pewnie, że chcemy grać z Arką i Płockiem, choć nie wiem, czy PZPN znajdzie wolne terminy na te spotkania. Z dwóch drużyn, które zyskały na zawieszeniu Arki i Łęcznej, tylko Wisła jest gotowa zagrać w nowym terminie. - Jeśli PZPN wyda taką decyzję, to nie mamy wyjścia, musimy grać. Jeśli nie pojedziemy na mecz w nowym terminie, to sami przegramy walkowerem, a tego nie chcemy - zauważa prezes przedostatniej w lidze Wisły Marek Janicki. Innego zdania są w Widzewie. - Jesteśmy gotowi grać z Arką 7 kwietnia, jak wynika z terminarza. W innym terminie do Gdyni nie pojedziemy - mówił Zbigniew Boniek i klub zdania nie zmienił. Dzięki walkowerowi Widzew ma siedem punktów przewagi nad strefą spadkową. Członek zarządu PZPN Zbigniew Koźmiński uważa, że Komisja Odwoławcza powinna dziś wyznaczyć nowe terminy spotkań. - Nie wyobrażam sobie, aby postąpiła inaczej. Gdyby utrzymała walkowery, byłoby to niesprawiedliwe - mówi. Arka została ukarana walkowerem także za spotkanie z Wisłą Płock w ćwierćfinale Pucharu Polski, ale w klubie zdają sobie sprawę, że na zmianę tej decyzji nie ma szans, bo w PP trwają półfinały. Autor: Łysy Źródło: Gazeta Wyborcza Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |