| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
Piotr Klepczarek (Zawisza): Było to dobre spotkanie. Na trybunach kibice stworzyli wspaniałą atmosferę. Graliśmy otwartą piłkę i nie "murowaliśmy" dostępu do własnej bramki. Obie ekipy miały dogodne sytuacje, ale my straciliśmy bramki po stałych fragmentach gry. Widzew miał jeszcze rzut karny, lecz Robert Mioduszewski obronił. Dopóki jest matematyczna szansa, że awansujemy do pierwszej ligi to będziemy wierzyć do końca. Musimy szybko wyciągnąć wnioski i przygotować się do meczu z Zagłębiem Sosnowiec. Tomasz Bekas (Zawisza): W pierwszej połowie zagraliśmy bardzo dobrze. Szkoda, że nie udało się strzelić bramki, bo mieliśmy ku temu odpowiednie okazje. Gospodarze mieli rzut karny, ale na szczęście niewykorzystany. Straciliśmy bramki po stałych fragmentach gry, a można było tego uniknąć. Chciałbym pogratulować piłkarzom Widzewa awansu do pierwszej ligi. Należy się to kibicom, którzy stworzyli fantastyczną atmosferę na stadionie. Zbigniew Boniek (Widzew): W dzisiejszym wszystko pasowało. Było sporo dramaturgii, ciekawy mecz, dobry przeciwnik. Myślę, że końcowy wynik jest jak najbardziej zasłużony. Chcieliśmy szybko zakończyć przygodę z drugą ligą. Od przyszłego sezonu będziemy grali tam, gdzie jest nasze miejsce. Widzew zagrał dobrze, a kibice się stworzyli świetną atmosferę. Jest to na pewno dzień historyczny, bo jeśli sobie przypomnę od czego zaczynaliśmy dwa lata temu to zrobiliśmy kawał dobrej roboty. Stres był bardzo duży. Wiedziałem, że Widzew wejdzie do Ekstraklasy, choć nie było wiadomo, kiedy to nastąpi. Troszkę mnie denerwowały dziennikarskie spekulacje, które świadczyły, że będzie to mecz z podtekstami. Na dzień dzisiejszy jest satysfakcja, że udało się wejść do pierwszej ligi, a o przygotowaniach do Ekstraklasy niedługo pomyślimy. Piotr Stawarczyk (Widzew): Było to ciężkie spotkanie. Zawisza również chciała wygrać, bo walczy o awans. Jednak nam się udało zwyciężyć i jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi. Na pewno nie odpuścimy w dwóch najbliższych meczach. W każdym pojedynku walczymy o komplet punktów. Bartłomiej Konieczny (Widzew): Był to ciężki mecz, w którym było sporo walki. Świadczy o tym spora ilość żółtych kartek w pierwszej połowie (siedem). Wygraliśmy to spotkanie i zapewniliśmy sobie awans. Cieszymy się ze swojego zwycięstwa i nie oceniamy rywali. W kolejnych dwóch meczach również chcemy wygrać, aby udowodnić, iż jesteśmy najlepsi i jeszcze zdystansować rywali. Jakub Wawrzyniak (Widzew): Był to bardzo trudny mecz. W przypadku zwycięstwa zapewnilibyśmy sobie awans. Był też rzut karny, którego nie wykorzystałem. Jednak nie ma to najmniejszego znaczenia, ponieważ wygraliśmy 2:0 i w pewien sposób się zrehabilitowałem zdobywając bramkę z rzutu wolnego. Najważniejsze jest to, że Widzew wygrał i awansował. Jest to mój jeden z większych sukcesów w przygodzie z piłką, bowiem dotychczas zanotowałem trzy spadki z drużyną. Recepta na precyzyjne wykonywanie rzutów wolnych jest bardzo prosta. Zawsze mnie uczono, iż należy dużo ćwiczyć i pojawiają się odpowiednie efekty. Autor: Łysy Źródło: widzew.lodz.pl Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |