Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 2   Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt
menu


Reklama

News
Wojciech Stawowy nie mówie Legii nie
15.04.07 20:24
Wojciech Stawowy, trener zdegradowanej Arki Gdynia, nie wyklucza możliwości pracy z Legią Warszawa. Ze szkoleniowcem rozmawiało Życie Warszawy.

Jak Pan przyjął wiadomość o degradacji Arki o jedną klasę rozgrywkową?

Można się było spodziewać takiej decyzji. Korupcja wokół polskiej piłki dotyczyła także klubu, w którym pracuję. Zatrzymano kilku działaczy Arki. Czułem, że zostaniemy zdegradowani, ale teraz, kiedy to stało się faktem, zaczęło boleć. Decyzja PZPN przekreśliła to, czego udało mi się dokonać w Arce. Przejąłem zespół przed spotkaniami barażowymi, żeby utrzymać go w ekstraklasie i zbudować tak, by w kolejnym roku już spokojnie występować w lidze. Udało się. Drużyna gra coraz lepiej.

To po co Arka nadal będzie grać, skoro i tak została zdegradowana?
Po pierwsze, żeby nie spaść do III ligi. Jeśli zajmiemy jedno z dwóch ostatnich miejsc w ekstraklasie, w kolejnym sezonie gralibyśmy w II lidze. Dodając do tego karę PZPN, znaleźlibyśmy się w III lidze. Piłkarze będą więc walczyć o lepszą przyszłość. Są zawodowcami, mają kontrakty i świadomość, że każdy z nich pracuje na swoją przyszłość. Po drugie piłkarze grają dla kibiców. Nie wyobrażam sobie, by mogli im zrobić przykrość nie przykładając się do spotkań. Z motywacją nie będzie więc problemu.

A z czym mogą być problemy?
Piłkarze są wybici z rytmu meczowego. Ostatnie spotkanie rozgrywali ponad trzy tygodnie temu. To może zostawić ślad i odbić się czkawką podczas spotkania z Legią.

W sobotę zagra Pan przeciwko Legii, którą być może niebawem Pan poprowadzi.
Na razie wiele pisze się i mówi o mojej pracy w Legii. Nie chcę odpowiadać na pytanie, czy zostanę trenerem tej drużyny, bo nikt ze stołecznego klubu ze mną na ten temat nie rozmawiał. Nieuczciwie byłoby, gdybym składał w tym momencie jakiekolwiek deklaracje. Nie byłoby to w porządku wobec piłkarzy, trenerów i działaczy.

Piłkarze popierają Pana kandydaturę. Kapitan Łukasz Surma wyraża się o Panu dobrze.
Bardzo mi miło to słyszeć. Znam Łukasza, choć nie byłem jego trenerem, bo nasze drogi w Krakowie rozmijały się. Mogę powiedzieć, że byłby to dla mnie zaszczyt pracować z nim.

Autor: MarcinChilinski
Źródło: Życie Warszawy







Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść Komentarzy!


Forum piłkarskie
Copyright (c) 2005-2012 Pilkanozna.org