| Dzisiaj jest: 18.04.2026 Osób on-line: 1 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
|
Wypowiedzi po meczu Legia Warszawa - GKS Bełchatów : Trenerzy : Dariusz Wdowczyk - Rozegraliśmy dzisiaj dobre spotkanie, momentami bardzo dobre. Szczególnie przez pierwsze 45 minut. Gdybyśmy szybko strzeli gola, a mieliśmy ku temu sporo okazji, to wygrali byśmy znacznie okazalej. Brakował nam skuteczności i przez to zrobiło się nerwowo. Szczęście się do nas uśmiechnęło w ostatnich minutach. Wygraliśmy zasłużenie, bo Bełchatów nie stworzył sobie żadnej klarownej sytuacji. - Uczulałem zawodników na odprawie, że bardzo ważne będą dziś stałe fragmenty gry. Udało się Ouattarze, który dwie bramki strzelił już podczas okresu przygotowawczego. Cieszę się, że ze środkowego obrońcy odpowiedzialnego tylko za przerywanie akcji rywali rośnie nam strzelec. Cieszę się z trzech punktów, ciesze się, że walczyliśmy do końca, ambitnie, że nikt się nie oszczędzał. Takie zwycięstwo doda nam więcej wiary we własne siły. - Niepotrzebny incydent po spotkaniu między mną a Lechem. Mimo trudnej sytuacji tego zawodnika, o której wspomniał trener Lenczyk, zawodnik nie może się tak zachowywać. Pozostawiam to wydziałowi dyscypliny, wszystko będzie opisane w protokole, widział to arbiter techniczny. Szkoda, że tak to się skończyło, ale czasem tak bywa. Stałem i czekałem na swoich zawodników, Lech zwrócił sie do mnie i poweidział że to jest sk.... syństwo. Przepraszam, ale tak powiedział. Nie wyjaśnił, o co mu dokładnie chodziło. Później przeszedł obok mnie, a następnie uderzył w plecy. Stronniczości w sędziowaniu naprawdę dziś nie widział
Orest Lenczyk (trener GKS): Bohaterem dzisiejszego meczu jest dla mnie Piotr Lech, który rozegrał wspaniały mecz. Trzy dni temu zmarł mu ojciec. Jutro jest pogrzeb. Mimo tego Piotrek zdecydował się dzisiaj zagrać i zagrał znakomicie. Graliśmy tutaj o utrzymanie. W pierwszej połowie przegrywaliśmy zdecydowanie, ale Lech nie dał się zaskoczyć. W drugiej było już spokojniej. Wszystko wskazywało, że dotrwamy do końca. Tak się składa, że prowadzę drużynę z prowincji. Jeżeli sędziowie będą tak prowadzili tutaj mecze zespołom z prowincji to Legia będzie mistrzem Polski. Chętnie ten temat rozwinę, ale po obejrzeniu meczu na wideo. Mimo porażki, uważam, że wielu zawodników może wracać z Warszawy z podniesioną głową. Jeśli w każdym meczu będziemy grali z taką determinacją i do tego dodamy więcej umiejętności, to poradzimy sobie z utrzymaniem pierwszej ligi. Piłkarze : Quattara ( Legia ): Po tym wydarzeniu fiknąłem koziołka. Takie ewolucje trenowałem u siebie w kraju od najmłodszych lat na piasku. A piasku mamy sporo. Edson ( Legia ) : Ta bramkowa sytuacja była bardzo dobra. Tym bardziej, że drużyna tego naprawdę potrzebowała. Dlatego cieszę się, że tak to zostało rozegrane i padła upragniona bramka. Na boisku czułem się bardzo dobrze, tak jak bym grał w domu, a to dzięki wspaniałej publiczności, którzy licznie zebrali się na trybunach. Łukasz Fabiański (Legia ) : Dzisiaj trochę ciężko było, ale na szczęście zdobyliśmy upragnioną bramkę, która ogromnie cieszy. Mieliśmy wiele sytuacji, żeby osiągnąć wynik 3-0 lub 4-0, ale ich nie wykorzystaliśmy. Jednak wygrana 1-0 cieszy tak samo. W pierwszej połowie nie zmarzłem choć było mało akcji ze strony rywali. Biegałem, skakałem, pokrzykiwałem na kolegów. Bardzo się cieszę, że już wróciła liga, a wraz z nią kibice na trybuny. Aleksandar Vuković ( Legia ) : Na koniec spotkania doszło do nieprzyjemnej sytuacji. Jednak nie możemy pozwolić, żeby inni bez powodu nas przepychali, jednego z nas i nie ważne którego. Co do mej postawy, to czuję się lepiej na boisku, jestem lepiej przygotowany. Do tego kondycja też jest. Chociaż pod koniec tej siły zabrakło. Graliśmy w pierwszej połowie pressingiem i narzuciliśmy szybkie tempo. Niestety nie udokumentowaliśmy tego bramkami, choć były ku temu okazje, a później mogło się to źle skończyć. Na szczęście stało się tak jak się stało. Jeżeli zespół pracuje z całych sił, przez cały mecz to na koniec zawsze jest nagroda. Łukasz Surma ( Legia ) : Pierwsza połowa była według mnie bardzo dobra w naszym wykonaniu. Zabrakło tylko bramek. Przez to w drugiej części spotkania wkradła się nerwowość. Jednak wszystko szczęśliwie się zakończyło. Mecz mógłby już być ustawiony po pierwszy kilkunastu sekundach i gralibyśmy sobie w dużego „dziada” z Bełchatowem. Trzeba jasno powiedzieć, że goście byli od nas zespołem zdecydowanie słabszym. Gdyby goście zdobyli tu jakikolwiek punkt, to sądzę, że byłoby to niesprawiedliwe. Owszem, to się w futbolu zdarza, ale dzisiaj ta różnica klas była widoczna. Piotr Lech ( GKS Bełchatów ) : Chciałem żeby był remis. Myślałem, że zadedykuję taki rezultat swojemu zmarłemu ojcu, którego pogrzeb jest w sobotę Autor: Cabajaszi Źródło: GK Bełchatów.pl , Legia.pl Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |